Marynarka wojenna irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) stanowczo odrzuciła żądania Donalda Trumpa dotyczące otwarcia strategicznego szlaku. "Cieśnina Ormuz nigdy nie powróci do dawnego stanu, zwłaszcza dla Ameryki i Izraela" – ogłosili Irańczycy.
- Donald Trump dał Iranowi 48 godzin na odblokowanie cieśniny Ormuz - czas mija we wtorek wieczorem (czasu miejscowego).
- Irańska marynarka wojenna odrzuciła żądania Trumpa.
- Trwają przygotowania w irańskim parlamencie nad ustawą, która ma gwarantować Iranowi kontrolę nad szlakiem.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Cieśnina Ormuz od lat pozostaje jednym z najważniejszych punktów zapalnych na mapie globalnych interesów. To właśnie przez ten wąski przesmyk, oddzielający Zatokę Perską od Morza Arabskiego, przepływa nawet 30 proc. światowego eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego.
Sytuację zaogniła niedzielna wypowiedź Donalda Trumpa, który na platformie Truth Social nie przebierał w słowach. "Wtorek będzie Dniem Elektrowni i Dniem Mostów w jednym. Czegoś takiego jeszcze nie było. Otwórzcie tę pier... cieśninę, wy szaleni dranie, albo będziecie żyli w piekle" - napisał prezydent USA, grożąc Iranowi zniszczeniem infrastruktury w przypadku utrzymania blokady.
Trump wyznaczył Iranowi 48 godzin na zawarcie porozumienia lub otwarcie cieśniny, "jeśli nie zrobi tego w wyznaczonym czasie, straci elektrownie i mosty" - ostrzegł. Termin upływa w nocy z wtorku na środę.
Irańska marynarka wojenna IRGC nie pozostawiła wątpliwości co do swojego stanowiska. Na koncie przypisywanym marynarce w serwisie X pojawił się wpis: "Cieśnina Ormuz nigdy nie powróci do dawnego stanu, zwłaszcza dla Ameryki i Izraela".
Dowództwo irańskich sił zbrojnych ostrzegło, że "dalsza eskalacja wojny przez USA i Izrael zamieni cały region w piekło". Iluzja pokonania Islamskiej Republiki Iranu zamieniła się w bagno, w którym się pogrążycie - dodał rzecznik centralnego dowództwa armii.
Jednocześnie marynarka IRGC zapowiedziała, że finalizuje przygotowania operacyjne do planu zaprowadzenia "nowego porządku w Zatoce Perskiej". To zapowiedź nie tylko utrzymania blokady, ale także potencjalnej zmiany układu sił w regionie.
W tle militarnej konfrontacji trwają prace irańskiego parlamentu nad ustawą, która miałaby formalnie potwierdzić "niezależność, kontrolę i nadzór" Iranu nad cieśniną Ormuz.
Według doniesień dziennika "New York Times", nowe przepisy zakładają wprowadzenie opłat dla statków przepływających przez cieśninę - płatnych w chińskich juanach lub kryptowalutach, z pominięciem tradycyjnych systemów finansowych. Armatorzy mieliby kontaktować się z firmą brokerską powiązaną z IRGC.
Choć szlak leży na wodach terytorialnych Iranu i Omanu - zgodnie z prawem międzynarodowym jest traktowany jako międzynarodowy szlak wodny. Iran jednak nigdy nie ratyfikował odnośnych dokumentów prawnych.
Po rozpoczęciu przez USA i Izrael wojny z Iranem 28 lutego władze w Teheranie zablokowały Ormuz.
Jak podaje Reuters, Pakistan opracował i przekazał nocą plan zakończenia działań wojennych, który zakłada dwuetapowe podejście z natychmiastowym zawieszeniem broni, a następnie zawarciem kompleksowego porozumienia.
Źródło Reutersa podało, że szef sztabu pakistańskiej armii Asim Munir kontaktował się "przez całą noc" z wiceprezydentem USA J.D. Vance'em, specjalnym wysłannikiem USA Steve'em Witkoffem i irańskim ministrem spraw zagranicznych Abbasem Aragczim.
Zgodnie z przekazaną przez Pakistan propozycją zawieszenie broni weszłoby w życie natychmiast po zawarciu porozumienia, doprowadzając do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz. Pozostała część umowy miałaby zostać sfinalizowana w ciągu 15-20 dni. Umowa, roboczo nazywana "porozumieniem islamabadzkim", przewiduje też, że dalsze, bezpośrednie rozmowy przedstawicieli stron konfliktu odbyłyby się w Islamabadzie.
Według Reutersa USA i Iran nie odpowiedziały dotąd na propozycję. Rzecznik pakistańskiego MSZ Tahir Andrabi odmówił komentarza.
Jednak wysoki rangą irański urzędnik powiedział agencji, że Iran nie otworzy Ormuzu w zamian za "tymczasowe zawieszenie broni". Jak dodał, Teheran uważa Waszyngton za niezdolny do trwałego rozejmu i nie podda się naciskom, by zaakceptować przedstawiony plan.


