Przemysław Czarnek ogłosił na konferencji prasowej, że składa w Sejmie dokument, w którym zobowiązuje premiera Donalda Tuska do działania w sprawie ETS w ciągu 14 dni. "Polska jest bankomatem dla unijnej polityki klimatycznej. Dlatego trzeba wyjść z ETS" - powiedział kandydat PiS na premiera.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Przemysław Czarnek podczas konferencji w okolicy Elektrociepłowni Żerań w Warszawie stwierdził, że obecny mechanizm ETS uderza w polskie gospodarstwa domowe i składa projekt, w którym zobowiązuje rząd do wycofania się z przepisów.

Składam w Sejmie projekt uchwały. Pan premier Tusk lubi uchwały. To będzie stanowisko Sejmu, w którym premier Donald Tusk i jego rząd w ciągu 14 dni będzie zobowiązany do przedstawienia projektu przepisów, na mocy których Polska wyjdzie z ETS - mówił polityk.

Według Czarnka wyjście z systemu doprowadzi do znaczącego spadku rachunków za energię nawet o kilkadziesiąt procent.

Czym jest ETS?

ETS to system handlu prawami do emisji CO2, którym obecnie objęta jest przede wszystkim energetyka. Mechanizm został wprowadzony przez Unię Europejską jako narzędzie ograniczania emisji gazów cieplarnianych.

W praktyce oznacza to, że przedsiębiorstwa emitujące dwutlenek węgla muszą kupować specjalne uprawnienia do emisji - im wyższa emisja CO2, tym wyższy koszt funkcjonowania instalacji energetycznych czy przemysłowych.

System ETS jest jednym z kluczowych elementów unijnej polityki klimatycznej, mającej doprowadzić do redukcji emisji i transformacji energetycznej w Europie.

Obecny system może zostać w najbliższych latach rozszerzony. Od 2028 r. ma wejść w życie tzw. ETS 2, czyli nowy system obejmujący kolejne sektory gospodarki.

Nowe regulacje mają dotyczyć m.in.:

  • transportu drogowego,
  • budownictwa,
  • części sektora paliwowego.

To oznacza, że koszty emisji CO2 mogłyby zostać przeniesione także na inne obszary gospodarki, a pośrednio również na konsumentów.

Czarnek: Rachunki za prąd "zabijają" rodziny

Przemysław Czarnek podczas konferencji krytycznie odniósł się do funkcjonowania systemu ETS. Jego zdaniem to właśnie opłaty związane z emisjami CO2 są jedną z głównych przyczyn wysokich cen energii.

Polskie rodziny są zabijane przez wysokie rachunki za prąd, a przyczyną tego są głównie opłaty ETS - mówił.

Polityk przekonywał również, że decyzje dotyczące wprowadzenia systemu zostały jego zdaniem podjęte niezgodnie z traktatami europejskimi. Przypomniał, że rząd Beaty Szydło złożył w tej sprawie skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE. Czarnek nawiązał przy tym do swojej wcześniejszej, szeroko komentowanej wypowiedzi dotyczącej TSUE.

Do projektu uchwały PiS ma zostać dołączony wyrok polskiego Trybunału Konstytucyjnego z czerwca 2025 roku, dotyczący systemu ETS. Zdaniem polityków tej partii ma on stanowić argument prawny w sporze dotyczącym funkcjonowania unijnego mechanizmu.

Kiedy Przemysław Czarnek zdemontuje fotowoltaikę?

Podczas konferencji Przemysław Czarnek został także zapytany o instalację fotowoltaiczną na swoim domu. W odpowiedzi stwierdził, że zamierza ją zdemontować po zakończeniu okresu rozliczeniowego projektu.

Zdemontuję to świństwo, jak tylko mi się spłaci i jak tylko wyjdę z tego okresu projektowego - powiedział.

Polityk odniósł się także do zarzutów przeciwników politycznych, którzy twierdzą, że postulaty dotyczące opuszczenia systemu ETS mogą prowadzić do wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Tusk ma jeden temat: urojonego polexitu. Polska była, jest i będzie w Unii Europejskiej - powiedział.

Dodał, że jego zdaniem Polska powinna prowadzić w UE politykę nastawioną przede wszystkim na własne interesy gospodarcze.

Unię Europejską musimy traktować tak, jak traktują Niemcy: dla swoich interesów. Donald Tusk musi zacząć traktować UE jako organizację dla polskich spraw - podsumował Przemysław Czarnek.