"Daliśmy kilka dni stronie ukraińskiej. Prezydent Zełenski powinien podjąć decyzję, ma jeszcze na to chwilę czasu, by jednak ta jednostka nie nosiła imienia bohaterów UPA" - przekazał dziś na antenie TV Republika rzecznik prezydenta RP Rafał Leśkiewicz. Dodał, że dotychczas "w zasadzie nie ma" reakcji ukraińskiej na oczekiwania Polski w tej sprawie.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który pod koniec maja ogłosił nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA", wywołała w Polsce falę oburzenia i stanowczy sprzeciw ze strony najwyższych władz państwowych. Sprawa nabrała wyjątkowego ciężaru, gdy pojawiła się groźba odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego - najwyższego polskiego odznaczenia państwowego.
Leśkiewicz był pytany w TV Republika, jakie jest stanowisko Karola Nawrockiego, jeżeli chodzi o odznaczenie nadane kilka lat temu prezydentowi Zełenskiemu, odparł, że zostało ono już przedstawione. Daliśmy kilka dni stronie ukraińskiej. Prezydent Zełenski powinien podjąć decyzję, ma jeszcze na to chwilę czasu, by jednak ta jednostka nie nosiła imienia bohaterów UPA - poinformował.
Order Orła Białego, którym w kwietniu 2023 roku odznaczony został Wołodymyr Zełenski przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę, miał być symbolem przyjaźni i współpracy między Polską a Ukrainą. W uzasadnieniu podkreślano "znamienite zasługi w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą, za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz niezłomność w obronie niezbywalnych praw człowieka".
Dziś jednak to odznaczenie stało się przedmiotem gorącej debaty. Prezydent Nawrocki zaproponował, by jednym z punktów posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego było odebranie tego wyróżnienia Zełenskiemu. Kapituła już przedstawiła opinię w tej sprawie, a decyzja należy do prezydenta RP.
Wydarzenie to jest skandaliczne i niedopuszczalne oraz nie powinno mieć w ogóle miejsca. Jest to policzek w twarz dla Polaków - mówił dziś Leśkiewicz. UPA - Ukraińska Powstańcza Armia w Polsce kojarzy się przede wszystkim z tragicznymi wydarzeniami na Wołyniu i w latach 40. XX wieku.
Różnice w ocenie działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i UPA od lat dzielą Polskę i Ukrainę. Dla Polaków wydarzenia z 1943 roku na Wołyniu to zbrodnia ludobójstwa. Ukraińcy natomiast postrzegają OUN i UPA przede wszystkim jako organizacje antysowieckie, które po wojnie prowadziły opór wobec ZSRR. W ukraińskiej narracji był to symetryczny konflikt zbrojny, za który odpowiedzialność ponoszą obie strony.


