We wtorek w kinie Multikino Złote Tarasy w Warszawie odbyła się uroczysta premiera filmu Szymona Jakubowskiego "Na bank się uda". Obraz trafi do kin już 15 sierpnia.

Główne role w filmie "Na bank się uda" grają Lech Dyblik, Adam Ferency i Marian Dziędziel. Eryk (Dziędziel) jest hazardzistą z długami, które utrudniają mu życie. Tolek (Ferency)  niedawno  owdowiał. Jest ochroniarzem w banku i stracił mieszkanie. "Chudy" (Dyblik) wie sporo o życiu, ma chore serce i miesiąc życia przed sobą, jeśli nie podda się operacji. I tych trzech starszych panów dokonuje napadu na bank w Krakowie.

Doskonale przygotowani, uzbrojeni po zęby i w maskach na twarzy, pod okiem kamer monitoringu wchodzą do banku i włamują się do podziemnego sejfu. Kiedy policja przyjeżdża na miejsce, ze zdziwieniem stwierdza, że nic nie zginęło. Czy na pewno?

Po lekturze scenariusza miałem przeczucie, że czeka mnie fajna przygoda, w roli, której jeszcze nie grałem, akcja toczy się warto i zabawnie. A poza tym miałem okazję pobyć w Krakowie, w którym spędziłem młodość i dużą część dzieciństwa - mówił w rozmowie z dziennikarką RMF FM Katarzyną Sobiechowską-Szuchtą Maciej Stuhr, który gra w tym filmie prokuratora Słotę. W obsadzie tego filmu są też Józef Pawłowski, Emma Giegżno, Paulina Gałązka, Małgorzata Buczkowska, Przemysław Sadowski, Ewa Kolasińska, Magdalena Walach, Mariusz Saniternik, Michał Mikołajczak i Bronisław Cieślak.

Komedia kryminalna "Na bank się uda" 15 sierpnia wejdzie do kin w całej Polsce.

Opracowanie: