Ministra kultury Marta Cienkowska stanowczo sprzeciwiła się organizacji koncertu Kanye Westa na Stadionie Śląskim. W swoim wpisie na portalu X podkreśliła, że artysta wielokrotnie publicznie wygłaszał antysemickie treści i relatywizował zbrodnie, a jego zachowanie to „świadome przekraczanie granic i normalizowanie nienawiści”.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

W czwartek Marta Cienkowska opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym skrytykowała decyzję o organizacji koncertu Kanye Westa w Polsce. 

"Mówimy o artyście, który publicznie wygłaszał antysemickie treści, relatywizował zbrodnie i zarabiał na sprzedaży koszulek ze swastyką. To nie są 'kontrowersje'" - napisała ministra. Jej zdaniem, w kraju naznaczonym historią Zagłady nie można udawać, że to tylko rozrywka. "Wolność artystyczna nie oznacza zgody na wszystko. Kultura nie może być przestrzenią dla tych, którzy ją wykorzystują do szerzenia pogardy" - podkreśliła.

Kanye West, jeden z najbardziej znanych raperów na świecie, ma wystąpić 19 czerwca na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Artysta od kilku lat budzi kontrowersje nie tylko muzyką, ale przede wszystkim swoimi wypowiedziami i zachowaniami. Największe oburzenie wywołała seria antysemickich wpisów w mediach społecznościowych, w których gloryfikował ideologię nazistowską. West był także krytykowany za sprzedaż koszulek ze swastyką oraz publiczne wyrażanie podziwu dla Adolfa Hitlera.

W wyniku swoich działań Kanye West stracił szereg kontraktów z największymi markami, takimi jak Balenciaga czy Adidas. Jego konta w mediach społecznościowych były wielokrotnie zawieszane, a kolejne miasta i kraje odmawiały organizacji jego koncertów. Ostatnio raper odwołał występ w Marsylii po sprzeciwie lokalnych władz, a wcześniej nie został wpuszczony do Wielkiej Brytanii.

W styczniu tego roku Kanye West opublikował w "The Wall Street Journal" oświadczenie, w którym przeprosił za swoje wcześniejsze wypowiedzi. Tłumaczył, że były one efektem kryzysu psychicznego i epizodu maniakalno-psychotycznego. "Jestem głęboko zawstydzony swoimi czynami i gotowy na to, by ponieść za nie odpowiedzialność. To jednak nie usprawiedliwia tego, co zrobiłem" - napisał, zwracając się zarówno do społeczności żydowskiej, jak i afroamerykańskiej.