„Masz jakieś piętnaście lat, buzują w tobie hormony, ktoś Ci każe wstawać o szóstej rano, uczyć się biologii, fizyki, chemii... Jesteś zderzony z małą klasą, małym pomieszczeniem, w którym jest dwadzieścia innych osób, które tak samo jak Ty nie potrafią sobie jeszcze radzić z emocjami” – tak o szkolnych realiach i dorastaniu mówi grająca jedną z bohaterek filmu „LARP. Miłość, trolle i inne questy” Martyna Byczkowska. Aktorka znana z roli Anieli Adamczewskiej w hitowym serialu "1670" była gościem festiwalu Mastercard OFF CAMERA.

Po emisji serialu "1670" Martyna Byczkowska stała się jedną z najbardziej znanych aktorek młodego pokolenia. Jej charakterystyczny głos również jest niezwykle rozpoznawalny. Jak mówi w rozmowie z naszym dziennikarzem, wielu z nas dorastało, słuchając głosów, które na stałe zapisały się w naszej pamięci. Polski dubbing bajek takich jak "Shrek" czy "Epoka Lodowcowa" stał się nieodłączną częścią dzieciństwa całego pokolenia. 

Wiem, że są takie głosy, które pamiętamy z dubbingów polskich, bo polski dubbing... Ja się wychowałam na tych bajkach - przyznaje aktorka. Dodaje, że głos Wojciecha Malajkata jako Kota w Butach potrafił ukoić nawet w dorosłym życiu.

Ten sentymentalny powrót do przeszłości staje się punktem wyjścia do rozmowy o filmie "LARP. Miłość, trolle i inne questy" - delikatnej polskiej komedii, która z humorem i czułością przygląda się Polsce małomiasteczkowej, dorastaniu i problemom młodzieży.

Aktorka podkreśla, że reżyser Kordian Kądziela "ma miłość do Polski z poprzednich lat, przed tym konsumpcjonizmem". Ta nostalgia wybrzmiewa także w filmie, który nie tylko bawi, ale i skłania do refleksji.

Nie zabrakło też rozmowy o trudnych tematach - znęcaniu się w szkole i wyzwaniach dorastania. Zawsze jest jakaś ofiara w klasie, zawsze jest ta osoba, która na pewnym etapie czegoś takiego doświadcza - mówi aktorka, podkreślając, jak ważne jest wsparcie ze strony rówieśników, nauczycieli i rodziców. Wspomina własne doświadczenia i zauważa, że choć czasy się zmieniają, wyzwania młodych ludzi pozostają podobne. Dziś szkolne korytarze są cichsze, bo uczniowie pochłonięci są telefonami, ale dylematy i emocje wciąż są takie same.

W rozmowie pojawia się też temat show-biznesu, który - jak szkoła - bywa dżunglą, w której trzeba nauczyć się przetrwać. Nie wiem, czy da się zadomowić w dżungli show-biznesu. Myślę, że bardziej da się do zdystansować i nie traktować tego tak na serio - przyznaje Byczkowska. Podkreśla, że dystans i autentyczność to klucz do zachowania siebie w świecie pełnym blichtru.

Na koniec pada pytanie o przyszłość. Chciałabym móc nie wstydzić się spojrzeć wtedy w lustro i nie czuć się zażenowaną - podsumowuje rozmówczyni RMF FM. Dodaje, że najważniejsze to pozostać sobą, niezależnie od tego, gdzie zaprowadzi nas życie.

XIX edycja festiwalu Mastercard OFF CAMERA potrwa do 3 maja. 


Opracowanie: