Rośnie napięcie w zakładach międzynarodowego koncernu, w którym produkowane są materiały wykorzystywane m.in. w górnictwie. W poniedziałek zacznie się tam strajk. Chodzi o zakłady w Polkowicach na Dolnym Śląsku oraz w Truskolasach i Siemianowicach w Śląskiem.
- W poniedziałek rusza bezterminowy strajk w międzynarodowym koncernie produkującym materiały dla górnictwa.
- Akcja protestacyjna obejmie zakłady w Polkowicach (Dolny Śląsk), Truskolasach i Siemianowicach (Śląskie).
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
O przeprowadzeniu strajku zdecydowały wyniki zorganizowanego na początku maja w zakładach referendum - informuje reporter RMF FM.
Referendum zorganizowano, ponieważ fiaskiem zakończyły się rozmowy dotyczące podwyżek płac dla załogi.
Pracownicy proponowali 12-procentowy wzrost wynagrodzeń, pracodawca miał oferować prawie cztery razy mniej.
Drugi postulat to wypłata - jak to określają przedstawiciele załogi - rocznego bonusu w wysokości całego wynagrodzenia zasadniczego. W tym wypadku pracodawca miał proponować stawkę mniejszą o blisko połowę.
Poniedziałkowy strajk ma być bezterminowy.
W zakładach w Siemianowicach produkowane są m.in. kleje i pianki wykorzystywane w kopalniach, np. do spajania skał. Na razie nie wiadomo jak protest mógłby wpłynąć na dostawy tych materiałów do kopalń.


