Brytyjska policja prowadzi dochodzenie w sprawie śmierci 15-letniej uczennicy elitarnej szkoły dla dziewcząt Roedean School w Brighton na południu Anglii w hrabstwie East Sussex. Nastolatka została znaleziona martwa. O sprawie pisze dziennik "Daily Mirror".

Brighton w szoku po śmierci nastolatki

Do tragicznego odkrycia doszło w środę po południu. Na terenie prestiżowej szkoły na obrzeżach Brighton znaleziono ciało 15-letniej dziewczyny. Policja na wstępnym etapie prowadzonego dochodzenia w tej sprawie "wykluczyła udział osób trzecich". 

Jak podkreśla "Daily Mirror", śmierć nastoletniej uczennicy jest szokiem dla społeczności szkoły, w której się uczyła. Dyrektor Roedean School Niamh Green wydał oświadczenie w tej sprawie. 

"To ogromny szok dla wszystkich w Roedean. Utrata tak młodego życia, pełnego nadziei, jest głęboko bolesna. Składamy szczere kondolencje rodzinie, przyjaciołom oraz wszystkim, których dotknęła ta straszna wiadomość" - oznajmił. Z treści oświadczenie wynika, że nastolatka uczyła się w tej prestiżowej brytyjskiej szkole od niedawna. Podkreślił także, że "będzie jej bardzo brakować". 

Roedean School jest jedną z najbardziej prestiżowych szkół dla dziewcząt w całej Wielkiej Brytanii. Uczą się w niej dziewczęta w wieku od 11 do 19 lat. Czesne w tej szkole wynosi 60 tysięcy funtów rocznie.