Ukraina przygotowuje nowy pakiet sankcji, który obejmie osoby i firmy zaangażowane w transport oraz handel zbożem z terenów tymczasowo okupowanych przez Rosję. Sankcje mają objąć zarówno przewoźników, jak i podmioty próbujące czerpać zyski z procederu. Kijów zapowiada także współpracę z partnerami europejskimi, by odpowiedzialni za nielegalny handel zostali objęci również europejskimi restrykcjami. W tle sprawy jest spór z Izraelem, który potajemnie ma odbierać skradzione Ukraińcom zboże.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
"W każdym normalnym kraju zakup towarów kradzionych jest czynem pociągającym za sobą odpowiedzialność prawną. Dotyczy to w szczególności zboża skradzionego przez Rosję. Kolejny statek przewożący takie zboże przypłynął do portu w Izraelu i przygotowuje się do rozładunku. Nie jest to - i nie może być - legalna działalność. Władze Izraela nie mogą nie wiedzieć, które statki przypływają do portów tego kraju i jaki ładunek przewożą" - napisał we wtorek w swoich mediach społecznościowych prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.


