​Na wyspie La Gomera doszło do tragicznego wypadku autobusu przewożącego brytyjskich turystów - informuje BBC. Pojazd wypadł z drogi na ostrym zakręcie i spadł z wysokości około 10 metrów do wąwozu, w wyniku czego jedna osoba zginęła, a 27 zostało rannych. Trzy osoby są w stanie ciężkim.

  • Autobus przewożący brytyjskich turystów wypadł z drogi na wyspie La Gomera na Wyspach Kanaryjskich i spadł do wąwozu z wysokości 10 metrów. 
  • W wypadku zginęła jedna osoba, a 27 osób zostało rannych, w tym trzy ciężko.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Do tragicznego zdarzenia doszło na jednej z najbardziej malowniczych, ale i niebezpiecznych dróg wyspy La Gomera. Autobus wiozący 27 brytyjskich turystów wypadł z drogi i spadł do głębokiego wąwozu. Według informacji lokalnych służb ratunkowych pojazd runął z wysokości około 10 metrów.

Na pokładzie autobusu znajdowało się łącznie 28 osób. Niestety, jeden z pasażerów zginął na miejscu. Pozostali odnieśli obrażenia. Trzy osoby są w stanie ciężkim. Większość rannych przewieziono do szpitala Nuestra Señora de Guadalupe na wschodzie wyspy, natomiast dwie najciężej ranne osoby zostały przetransportowane helikopterem do specjalistycznych placówek medycznych na sąsiedniej Teneryfie.

Do zdarzenia doszło około godziny 13:30 czasu lokalnego na drodze GM-2 w pobliżu miasta San Sebastián de La Gomera - popularnego kurortu. Według relacji lokalnych mediów pojazd jechał górską, krętą drogą i wypadł z niej w pobliżu ostrego zakrętu. Następnie stoczył się w dół zbocza.

W autobusie znajdowało się 25 dorosłych, w tym kierowca, oraz troje dzieci.

Akcja ratunkowa na miejscu tragedii

Na miejsce wypadku natychmiast skierowano śmigłowiec medyczny oraz pięć karetek pogotowia. Służby ratunkowe przez wiele godzin prowadziły akcję wydobywania poszkodowanych z wraku autobusu. Ze względu na trudny, górzysty teren oraz liczne ostre zakręty, akcja była wyjątkowo skomplikowana. Dodatkowo służby musiały uważać, żeby nie spowodować dalszego osunięcia się autobusu w głąb wąwozu.

Jak relacjonował szef operacji ratunkowych na La Gomerze, Héctor Cabrera, pasażerowie autobusu przebywali w jednym z ośrodków wypoczynkowych na wyspie i byli w trakcie wycieczki krajoznawczej.

Media podają, że najprawdopodobniej kierowca autobusu nie dostosował prędkości i na ostrym zakręcie wypadł z drogi i osunął się w głąb wąwozu.

Reakcja władz i wsparcie dla poszkodowanych

Prezydent Wysp Kanaryjskich, Fernando Clavijo, wyraził głębokie współczucie rodzinom ofiar oraz zapewnił o wsparciu dla wszystkich poszkodowanych. Władze lokalne pozostają w kontakcie z brytyjskimi służbami konsularnymi, by zapewnić niezbędną pomoc turystom i ich bliskim.