"Do czasu wyboru nowego prezydenta Krakowa rolę komisarza będzie pełnił Stanisław Kracik" - ogłosił premier Donald Tusk. Kracik pełni obecnie urząd wiceprezydenta Krakowa. Rekomendował go wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar. Wybory mają się odbyć, jak określił premier, "późnym latem".

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Stery Krakowa przejmuje Stanisław Kracik

W niedzielę w Krakowie odbyło się referendum, w wyniku którego odwołany został prezydent miasta, Aleksander Miszalski z KO. Za jego odwołaniem zagłosowało 171 581 osób (97,93 proc.), a przeciwko - 3 631 (2,07 proc.). Procentowo frekwencja wyniosła 29,99 proc. przy progu ważności 26,98 proc.

Premier Donald Tusk przed dzisiejszym posiedzeniem Rady Ministrów ogłosił, że osobą, która do czasu przyspieszonych wyborów będzie zarządzała miastem jest Stanisław Kracik - wiceprezydent stolicy Małopolski.

Do czasu wyboru nowego prezydenta, co odbędzie się późnym latem - jeszcze w tej chwili nie można podać precyzyjnej daty ze względu na procedury - (...) rolę komisarza pełnił będzie Stanisław Kracik - powiedział premier. Dodał, że na kilkanaście tygodni Kracik przejmie wszystkie kompetencje i obowiązki prezydenta Krakowa.

75-letni Stanisław Kracik od maja 2024 roku był III zastępcą prezydenta Krakowa odpowiedzialnym za infrastrukturę, inwestycje i gospodarkę komunalną. Wcześniej w różnych latach był m.in. burmistrzem Niepołomic, wojewodą małopolskim i dyrektorem Szpitala Klinicznego im. dr. Józefa Babińskiego w Krakowie. Przez dwie kadencje był posłem.

Aktywność Kracika nie ogranicza się tylko do sfery politycznej i zawodowej. Jest honorowym krwiodawcą i społecznikiem angażującym się w wiele lokalnych inicjatyw. Był m.in. prezesem zarządu Polskiego Czerwonego Krzyża - w latach 2012–2021.

Premier podziękował Aleksandrowi Miszalskiemu

Przed dzisiejszym posiedzeniem rządu premier Tusk podziękował Aleksandrowi Miszalskiemu "za to, co zrobił", pełniąc funkcję prezydenta Krakowa. 

Taka jest demokracja. Czasami podejmuje się decyzje nietrafione, czasami się podejmuje niepopularne. Na tym polega urok i oczywiście ryzyko związane z zasadą bezpośredniego wyboru wójta, burmistrza, prezydenta miasta. Takie jest życie - powiedział szef rządu.

Rada miasta zostaje

Choć w referendum za odwołaniem rady miasta zagłosowało 168 010 osób, a przeciwko było 6 713 głosujących, to Krakowianie zostaną z aktualnymi radnymi. W głosowaniu wzięło bowiem udział zbyt mało osób. Procentowo frekwencja wyniosła 29,97 proc. przy progu 30,59 proc.