Według relacji pracownika lotniska, cytowanego przez "The Sun", chłopiec nie mógł wejść na pokład samolotu z powodu nieważnego paszportu i braku wizy.
Rodzice, zamiast zrezygnować z podróży, postanowili zostawić syna w terminalu i poprosili krewnego o jego odbiór.
Sytuację nagłośniła pracownica lotniska, która opisała zdarzenie w mediach społecznościowych, krytykując postawę rodziców.
Dzwonią do krewnego, ale krewny może potrzebować pół godziny, około godziny, około trzech godzin, a oni wsiadają do samolotu bardzo spokojnie i zostawiają dziecko! - mówi, cytowana przez dziennik koordynatorka ruchu lotniczego na lotnisku w Barcelonie. Stwierdziła też, że rodzice byli już w samolocie w drodze na wakacje...
Personel lotniska szybko zauważył samotne dziecko i powiadomił policję. Funkcjonariusze skontaktowali się z rodzicami, którzy podróżowali z drugim, młodszym dzieckiem. Według relacji, nie widzieli w swoim zachowaniu niczego niewłaściwego. Nie wiadomo, jak długo chłopiec czekał na opiekuna.
Nie wiadomo, czy wobec rodziców zostaną wyciągnięte jakieś konsekwencje prawne. Nie ujawniono również, jakiej są narodowości.