Prezydent USA Donald Trump udzielił zdecydowanego poparcia premierowi Armenii Nikolowi Paszynianowi przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. W swoim wpisie na Truth Social podkreślił rolę polityka jako lidera dążącego do pokoju i dobrobytu w regionie Kaukazu Południowego oraz zapowiedział wspólne projekty infrastrukturalne, które mają odmienić sytuację geopolityczną tej części świata.
- Donald Trump publicznie poparł premiera Armenii Nikolę Paszyniana przed czerwcowymi wyborami parlamentarnymi.
- Armenia i USA podpisały w ostatnich dniach szereg porozumień, w tym dotyczące budowy strategicznego korytarza, który ma połączyć Azerbejdżan z jego eksklawą i wzmocnić współpracę gospodarczą.
- Armenia zacieśnia relacje z Zachodem i rozpoczęła proces akcesyjny do Unii Europejskiej.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Donald Trump w środę publicznie wyraził swoje poparcie dla urzędującego premiera Armenii, Nikoli Paszyniana, który w czerwcu stanie do walki o reelekcję. "Premier Armenii, Nikol Paszynian, wielki przyjaciel i przywódca, sprawia, że jego kraj staje się silny, bogaty i bardzo bezpieczny! Nikol w pełni podziela moją wizję POKOJU i DOBROBYTU dla Armenii oraz całego regionu Kaukazu Południowego" - napisał amerykański prezydent na swoim profilu w serwisie społecznościowym Truth Social.
Przywódca USA podkreślił, że szef armeńskiego rządu otrzymuje jego "PEŁNE i CAŁKOWITE poparcie w wyborach 7 czerwca 2026 roku". "Z pomocą Nikoli wyniesiemy Stany Zjednoczone, Armenię, Kaukaz Południowy i Azję Centralną na wyższy poziom niż kiedykolwiek wcześniej. Uczyńmy (Armenię) znów wielką - MAGA!" - dodał.
W ostatnich dniach Armenia gościła sekretarza stanu USA Marco Rubio, który podpisał z władzami w Erywaniu trzy kluczowe porozumienia: o partnerstwie strategicznym, współpracy w zakresie minerałów krytycznych oraz budowie korytarza tranzytowego. Ten ostatni, nazwany Szlakiem Trumpa na rzecz Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu (TRIPP), ma połączyć Azerbejdżan z jego eksklawą - Nachiczewańską Republiką Autonomiczną - przez południową Armenię, umożliwiając bezpośredni dostęp do Turcji.
Według agencji Reutera, 43-kilometrowy korytarz może stać się kluczowym szlakiem łączącym Azję z Europą, omijając Rosję i Iran. To szczególnie istotne w kontekście amerykańskich planów współpracy z krajami Azji Centralnej bogatymi w surowce strategiczne.
"Wkrótce Stany Zjednoczone i Armenia wspólnie rozpoczną budowę TRIPP, która odmieni Kaukaz Południowy i pomoże naszym wspaniałym amerykańskim firmom energetycznym uzyskać dostęp od Azji Centralnej" - zapowiedział prezydent Stanów Zjednoczonych.
Pod rządami Nikoli Paszyniana Armenia konsekwentnie zacieśnia relacje z Zachodem. W marcu 2025 roku kraj ten przyjął ustawę rozpoczynającą proces akcesyjny do Unii Europejskiej. W nadchodzących wyborach Kontrakt Obywatelski, partia szefa armeńskiego rządu, zmierzy się z opozycją, wśród której nie brakuje ugrupowań prorosyjskich.
W sierpniu ubiegłego roku, podczas spotkania w Białym Domu, Nikol Paszynian i prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew podpisali tzw. deklarację waszyngtońską, parafując porozumienie pokojowe po dwóch wojnach o Górski Karabach. Wtedy też ogłoszono projekt TRIPP, a obaj liderzy zapowiedzieli zgłoszenie Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla.


