W prowincji Santa Elena w Ekwadorze odbył się marsz upamiętniający Monikę Silvę Koniuszek, polską aktywistkę antykorupcyjną, która zginęła w tajemniczych okolicznościach. Uczestnicy manifestacji domagają się rzetelnego śledztwa i podkreślają, że nie wierzą w wersję o samobójstwie. Tymczasem MSZ Ekwadoru ogłosiło, że dwaj biegli z Argentyny będą uczestniczyć, jako obserwatorzy, w śledztwie dotyczącym śmierci Polki.
- Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Nikt tu nie wierzy, że Monika się zabiła. Żądamy dogłębnego dochodzenia, żeby dowiedzieć się dokładnie, co stało się z nią tego dnia - powiedziała jedna z uczestniczek marszu, przedstawiająca się imieniem Cristina.
Podkreśliła, że aktywistka była bardzo ważna dla lokalnej społeczności. Nie tylko ujawniała korupcję w prowincji i na szczeblu krajowym. Prowadziła też działalność dobroczynną, pomagała ludziom. Była tu bardzo kochana - dodała Cristina.
Marsz zorganizowała grupa osób, które znały pochodzącą z Polski aktywistkę. Uczestnicy nieśli świece i transparenty, między innymi z hasłami: "Sprawiedliwość dla Moniki" i "Chcieli cię uciszyć, ale teraz świat zna twój głos".
My, jej przyjaciele, chcemy zachować pamięć o niej, podziękować za jej obecność na tych ziemiach i zapamiętać ją taką, jaka była, jako wzór dla całej społeczności - przekazał mieszkający w prowincji Santa Elena mężczyzna o imieniu Rodolfo.
Uczestnicy mówili też o planach namalowania muralu poświęconego aktywistce i nadania jej imienia jednej z ulic w dzielnicy.
W poniedziałek wieczorem czasu lokalnego ekwadorskie MSZ na platformie X przekazało, że "podjęło działania dyplomatyczne wobec rządów Argentyny i Polski w celu uzyskania wsparcia niezależnych i bezstronnych obserwatorów i lekarzy medycyny sądowej, którzy przyczynią się do zapewnienia przejrzystości, obiektywizmu i rzetelności procesu dochodzeniowego".
W odpowiedzi na te działania Sąd Najwyższy Argentyny "zgodził się udzielić wsparcia technicznego poprzez udział dwóch biegłych medyków sądowych, którzy będą pełnić funkcję obserwatorów na warunkach wymaganych przez rząd Ekwadoru" - dodano.
"Ekwador utrzymuje otwarte kanały koordynacji z władzami Polski i oczekuje na ich odpowiedź w sprawie wniosku o współpracę techniczną, złożonego w tej sprawie" - zaznaczono.
Po dwóch dniach od śmierci Polki, komunikat w tej sprawie opublikowała ambasada RP w Limie. "Konsul przy tej misji podejmuje wszelkie niezbędne działania w celu zapewnienia bezpieczeństwa małoletnim dzieciom Zmarłej. Pozostaje również w stałym kontakcie z lokalnymi służbami oraz rodziną, w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia" - przekazano.
Ambasada przekazała też, że wszelkie informacje dotyczące sprawy "będą przekazywane wyłącznie osobom uprawnionym, za pośrednictwem konsula, z poszanowaniem woli rodziny oraz obowiązujących przepisów prawa".


