Znamy pierwsze cząstkowe wyniki wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Opozycyjna partia Tisza zdecydowanie prowadzi, a Viktor Orban złożył już telefoniczne gratulacje swojemu rywalowi - Peterowi Magyarowi.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Po godz. 20 pojawiły się pierwsze, cząstkowe wyniki wyborów parlamentarnych na Węgrzech.

Po godzinie 21 lider opozycyjnej Tiszy Peter Magyar poinformował na Facebooku, że urzędujący premier Węgier Viktor Orban pogratulował mu zwycięstwa. Chwilę później Orban poinformował w wystąpieniu publicznym, że Fidesz przechodzi do opozycji, że wyniki wyborów "są bolesne", ale że pogratulował "zwycięskiej partii".

Wynik wyborów jest dla nas bolesny, ale jednoznaczny: nie dano nam możliwości sprawowania rządów - powiedział premier Węgier.

I przekazał: Nigdy się nie poddamy. Nie wiemy, co dzisiejszy wynik wyborów oznacza dla losów naszego kraju i narodu, to pokaże czas. Jednak niezależnie od tego, jak się sprawy potoczyły, my, jako opozycja, będziemy służyć naszemu krajowi i narodowi węgierskiemu - oświadczył Orban.

Partia Tisza Petera Magyara umacnia się na prowadzeniu po przeliczeniu ponad 81 proc. głosów oddanych w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech - wynika z najnowszych danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI).

Prognozy składu przyszłego, 199-osobowego parlamentu dają ugrupowaniu Magyara 137 mandatów, czyli ponad większość konstytucyjną, która wynosi 133 mandaty. Koalicja Fidesz-KDNP może liczyć na 55 miejsc, a skrajnie prawicowy Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank) - na 7.

Według częściowych wyników Tisza zdobyła 94 miejsc w okręgach jednomandatowych i 43 miejsca w związku z głosowaniem na listy partyjne. W przypadku Fideszu te liczby wynoszą odpowiednio 12 i 43.

Smutek w obozie Orbana

Wszyscy, z którymi rozmawiałem podkreślają, że teraz [wieczorem - przyp. red.] poznamy dopiero pierwsze policzone głosy, a wszystko rozstrzygnie się dopiero jutro rano. Dlatego każdy podkreśla, że ta cierpliwość, o której mówił Peter Magyar jest teraz bardzo istotna. Z drugiej strony każdy jest niemal przekonany, że tym razem wygra opozycja, a Viktor Orban poniesie pierwszą od 16 lat klęskę - relacjonuje z Budapesztu wysłannik RMF FM Jakub Rybski.

Do godz. 18.30 w wyborach zagłosowało 77,8 proc. wyborców, czyli 5 856 515 osób.

Liczenie głosów rozpoczęło się natychmiast po zamknięciu lokali o godz. 19.

Węgrzy wybierali w niedzielę 199 deputowanych Zgromadzenia Narodowego (Orszaggyules), czyli jednoizbowego parlamentu. 106 z nich jest wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, a pozostałych 93 - z krajowych list. W każdym okręgu wygrywa kandydat, który zdobędzie najwięcej głosów, nawet jeśli nie uzyska większości.