​Co najmniej 70 osób zginęło, a 30 zostało rannych na Haiti w wyniku ataku, dokonanego przez jedną z grup przestępczych - poinformowała w poniedziałek agencja Reutera, powołując na się informacje organizacji praw człowieka. Wojny gangów, obok trudnej sytuacji gospodarczej, pozostają najpoważniejszym problemem na Haiti, które jest najbiedniejszym państwem na półkuli zachodniej.

  • Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Wstępne informacje, jakie w tej sprawie przekazała lokalna policja mówiły o 16 zabitych i blisko 10 rannych. Wieczorem Reuters podał nowe, znacznie bardziej tragiczne, dane powołując się na informację organizacji praw człowieka. 

Media: W porachunkach gangów w Haiti zginęło co najmniej 70 osób

Wedle tych informacji w porachunkach gangów na Haiti zginęło co najmniej 70 osób, a 30 zostało rannych. 

Do ataku przeprowadzonego przez członków gangu Gran Grif doszło w niewielkim mieście Petite-Riviere, położonym w departamencie Artibonite w zachodniej części Haiti. Zdaniem przedstawicieli lokalnej obrony cywilnej, liczba ofiar - zarówno zabitych, jak i rannych - może być większa.

Raport ONZ

Zgodnie z raportem ONZ, ponad 2 tys. osób w tym regionie Haiti zostało zmuszonych do opuszczenia domów na skutek starć z grupami przestępczymi. W listopadzie 2024 roku w ataku tego samego gangu w mieście Pont-Sonde zginęło co najmniej 115 osób, a 50 zostało rannych.

Wojny gangów, obok trudnej sytuacji gospodarczej, pozostają najpoważniejszym problemem na Haiti, które jest najbiedniejszym państwem na półkuli zachodniej.