Wiemy, że USA pracują nad dostosowaniem swojej obecności wojskowej w Europie; położenie nacisku na siły rotacyjne nie wpłynęłoby na plany odstraszania i obrony NATO - przekazało Polskiej Agencji Prasowej źródło w Kwaterze Głównej NATO. To reakcja na doniesienia amerykańskich mediów o wstrzymaniu planowanego przerzutu 4 tys. żołnierzy USA do Polski.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
"Widzieliśmy te doniesienia. Wiemy, że Stany Zjednoczone pracują nad dostosowaniem swojej obecności w Europie. Skupienie się na siłach rotacyjnych nie wpłynęłoby na plany odstraszania i obrony NATO. Już teraz obserwujemy zwiększoną obecność (sił - przyp. red.) Kanady i Niemiec na wschodniej flance (Sojuszu Północnoatlantyckiego - PAP). Wszystko to przyczynia się do wzmocnienia NATO jako całości" - przekazał przedstawiciel Kwatery Głównej Sojuszu w Brukseli.
Dziennik "Wall Street Journal" podał w środę, że zostało odwołane planowane wcześniej rotacyjne przemieszczenie do Polski 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii, tj. ponad 4 tys. żołnierzy wraz ze sprzętem.
Także portal Army Times przekazał, że siły lądowe USA nagle odwołały planowane wcześniej rotacyjne przemieszczenie ponad 4 tys. żołnierzy brygady pancernej do Polski. Jak napisał portal, część sił 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej ma być już w Polsce, a sprzęt jest w drodze zgodnie z planem przerzutu. Decyzja miała być zaskoczeniem. Portal podaje, że informacja zaczęła jednak krążyć już we wtorek rano wśród żołnierzy, którzy wysyłali wiadomości do przyjaciół i bliskich o zmianie planów.
Korespondent RMF FM w Waszyngtonie Paweł Żuchowski poprosił Pentagon o odniesienie się do publikacji w amerykańskich mediach na temat rzekomych decyzji w sprawie rozmieszczenia sił USA w Polsce. W odpowiedzi Pentagon poinformował o odmowie komentarza w tej sprawie.


