KE zamierza wstępnie zatwierdzić w tym tygodniu pierwszą grupę wniosków unijnych krajów o środki z programu SAFE na dozbrojenie. Jak ustaliła dziennikarka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon, w tej pierwszej grupie państw nie ma Polski. Jesteśmy obecnie na finiszu negocjacji, natomiast część krajów już je zakończyła. Polska ma się znaleźć dopiero w drugiej grupie.
- Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
SAFE to program tanich pożyczek, który opiewa na 150 mld euro. O pieniądze wnioskuje 19 krajów. A Polska będzie największym beneficjantem tego programu z pulą 43,7 mld euro. Warszawa pod koniec listopada złożyła 139 projektów w takich dziedzinach jak Tarcza Wschód, obrona powietrzna i przeciwrakietowa, amunicja, systemy artyleryjskie, drony i systemy anhydronowe, ochrona infrastruktury krytycznej czy cyberbezpieczeństwo.
KE ma pozytywnie zaopiniować w tym tygodniu wnioski pierwszej grupy krajów. Dlaczego nie będzie w niej Polski? Chodzi o objętość polskiego planu - mówi unijny dyplomata. O wiele dłuższe i żmudniejsze są negocjacje planu, który ma 300 stron niż planu który ma 50 stron - dodaje.
Polski plan zarówno opiewa na największą kwotę (prawie 1/3 całego programu), jak i jest największy objętościowo. Podczas negocjacji Polska musiała na wniosek KE "podmienić" dwa projekty MSWiA. Bruksela uznała, że nie mają wystarczającego komponentu obronnego i wojskowego.
Jedną z największych trudności podczas rozmów między Warszawą a Brukselą było przekonywanie KE do projektów realizowanych samodzielnie. KE bardzo naciskała od samego początku na tzw. wspólne zakupy uzbrojenia, w których uczestniczą co najmniej dwa państwa. Polska podczas swojej prezydencji w UE wynegocjowała roczny wyjątek od tej zasady, podczas którego projekty mogą być realizowane samodzielnie (chodzi np. o dokończenie już istniejących). Bruksela jednak chciała za każdym razem, żeby udowadniać, że danego projektu nie da się zrobić w ramach "wspólnych zakupów".
Nadal aktualny jest harmonogram akceptacji krajowych planów. Po zakończeniu wewnętrznej procedury akceptacji - KE skieruje plany do zatwierdzenia przez Radę UE. Rada będzie miała na to cztery tygodnie. Podpisanie umów planowane jest na marzec. Następnie na polskie konto ma wpłynąć 15-procentowa zaliczka, a wypłaty mają następować w transzach w kwietniu i październiku.


