Ministerstwo Spraw Zagranicznych podniosło poziom ostrzeżenia dla podróżujących na Kubę do najwyższego, czwartego stopnia. Resort zdecydowanie odradza wszelkie wyjazdy na wyspę, także w pilnych sprawach rodzinnych i zawodowych. Decyzja ma związek z pogarszającą się sytuacją gospodarczą i energetyczną na Kubie.

  • Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Najwyższy poziom ostrzeżenia dla Kuby

Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało o zmianie poziomu ostrzeżenia dla podróżujących na Kubę na czwarty, czyli najwyższy. 

Oznacza to, że resort odradza wszelkie podróże do tego kraju, nawet w celach zawodowych czy w pilnych sprawach rodzinnych

"Odradzamy wszelkie podróże na Kubę w związku z pogłębiającym się kryzysem energetycznym oraz paliwowym, a tym samym utrudnioną możliwością udzielenia pomocy w sytuacjach nagłych, ograniczeniami w komunikacji lotniczej do Europy, jak i ryzykiem niepokojów społecznych" - czytamy w oficjalnym komunikacie.

Pogłębiający się kryzys na wyspie

Kuba od miesięcy zmaga się z poważnymi problemami gospodarczymi. Sytuację pogorszyło amerykańskie embargo na import ropy z Wenezueli oraz groźby wobec innych potencjalnych dostawców surowca. 

Dodatkowo kraj wciąż odczuwa skutki niszczycielskiego huraganu Melissa, który nawiedził wyspę na przełomie października i listopada 2025 roku.

MSZ podkreśla, że obecna sytuacja na Kubie znacznie utrudnia udzielenie pomocy konsularnej w nagłych przypadkach. 

Ograniczenia w komunikacji lotniczej z Europą oraz ryzyko niepokojów społecznych sprawiają, że podróż na wyspę może być wyjątkowo niebezpieczna. Według danych resortu, na Kubie przebywa obecnie około 200 obywateli Polski.

Ambasada RP w Hawanie na bieżąco monitoruje rozwój wydarzeń. Zapowiada, że będzie informować o wszelkich istotnych zmianach dotyczących operacji lotniczych.

Kuba będzie następna?

Tymczasem prezydent USA Donald Trump, cytowany przez agencję Reutera, w przemówieniu poświęconym działaniom amerykańskich sił zbrojnych w Wenezueli i przeciwko Iranowi, dał do zrozumienia, że Kuba może podzielić los Wenezueli. 

Stworzyłem wspaniałe wojsko. Mówiłem, że nie trzeba go będzie wykorzystywać. Ale czasem trzeba je wykorzystać. Tak przy okazji, Kuba jest następna - powiedział Trump w przemówieniu wygłoszonym w piątek na forum inwestycyjnym w Miami. 

Ale udawajcie, że nic nie mówiłem - dodał.

Amerykański prezydent nie sprecyzował, jakie działania zamierza podjąć wobec władz w Hawanie. To kolejny sygnał płynący z Waszyngtonu sugerujący, że USA mają plany wobec rządzonej przez komunistyczne władze wyspy. 

W ostatnich tygodniach Trump powiedział m.in., że uważa, że „będzie miał zaszczyt wzięcia Kuby”, i zapowiedział, że „wkrótce zrobi coś z Kubą”. 

Sekretarz stanu Marco Rubio zaznaczył, że władzę na wyspie muszą przejąć „nowi ludzie”, a  ewentualne zniesienie embarga nałożonego na wyspę zależy od zmian politycznych.