Sojusznicze Dowództwo Operacji (ACO) rozpoczęło właśnie nową misję NATO – Arctic Sentry, czyli Arktyczna Straż. To odpowiedź na rosnące napięcia w jednym z najbardziej strategicznych i wymagających środowiskowo regionów świata. Ma ona wzmocnić pozycję NATO w Arktyce i na Dalekiej Północy.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

"Misja Arctic Sentry podkreśla zaangażowanie Sojuszu w ochronę swoich członków i utrzymanie stabilności w jednym z najbardziej strategicznych i wymagających środowiskowo obszarów świata. Wykorzysta siłę NATO do ochrony naszego terytorium i zapewnienia bezpieczeństwa Arktyki i Dalekiej Północy" - podkreślił w komunikacie generał Sił Powietrznych USA Alexus G. Grynkewich, dowódca sił NATO w Europie.

Decyzja o uruchomieniu misji Arctic Sentry zapadła po spotkaniu prezydenta USA Donalda Trumpa z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Obaj przywódcy zgodzili się, że Sojusz powinien wspólnie wziąć na siebie większą odpowiedzialność za obronę regionu, biorąc pod uwagę aktywność wojskową Rosji i rosnące zainteresowanie Chin tym regionem.

Wspólne ćwiczenia i zintegrowane działania

Arctic Sentry to nie tylko symboliczna obecność, ale przede wszystkim konkretne działania. ACO planuje scalanie działań członków Sojuszu w Arktyce w jedno "podejście operacyjne", co ma realnie wzmocnić obecność NATO w regionie. W ramach misji przewidziano szereg ćwiczeń, takich jak duńskie Arctic Endurance czy norweskie Cold Response, które już przyciągają siły z całego Sojuszu.

Dowództwo nad operacją objęło Joint Force Command Norfolk (JFC Norfolk), które od grudnia odpowiada za cały obszar Arktyki i Dalekiej Północy. "Norfolk stanowi pomost między Ameryką Północną a Europą, broniąc strategicznych punktów styku między dwoma kontynentami i nie tylko" - zaznaczył generał Grynkewich.

Co z Grenlandią?

Nie sposób mówić o Arktyce bez wspomnienia o Grenlandii, która w styczniu stała się areną ostrego sporu dyplomatycznego. Prezydent Donald Trump zadeklarował chęć przejęcia wyspy, co spotkało się ze zdecydowaną reakcją Danii oraz popierających ją krajów NATO.

Ostatecznie, podczas forum w Davos, Trump ogłosił, że nie wprowadzi dodatkowych ceł na towary z ośmiu państw europejskich, które wysłały delegacje wojskowe na Grenlandię.