Sąd koronny w Derby (Wielka Brytania) skazał 40-letnią Annę P., Polkę mieszkającą od lat na Wyspach, na co najmniej 21 lat więzienia za brutalne morderstwo swojej partnerki, Izabeli Z. „W każdym aspekcie kontynuowałaś swoje życie, jakby nic niewłaściwego się nie wydarzyło. Sposób, w jaki bez widocznej skruchy brutalnie potraktowałaś szczątki Izabeli, był zbieżny z zabiciem w gniewie partnerki, którą zaczęłaś gardzić” – mówiła w uzasadnieniu wyroku sędzia Heather Williams.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Anna P. i Izabela Z. przyjechały do Anglii w 2009 roku, gdzie miały rozpocząć nową pracę. Niestety, ich historia zakończyła się tragedią, która przez wiele lat pozostawała niewyjaśniona. We wrześniu 2010 roku 30-letnia Izabela Z. nagle przestała kontaktować się z matką i córką. Zaniepokojona rodzina zgłosiła jej zaginięcie, ale przez długi czas nie było żadnych śladów, które mogłyby naprowadzić śledczych na jej trop.
Jak ustalili śledczy, Anna P., pracująca wówczas w rzeźni, wykorzystała swoje umiejętności zawodowe w sposób, który mrozi krew w żyłach. Po zamordowaniu Izabeli Z. przecięła jej ciało na pół i zakopała w przydomowym ogródku. Aby zatrzeć ślady, pokryła miejsce zbrodni betonem.
Przez ponad dekadę los Izabeli Z. pozostawał tajemnicą. Dopiero w zeszłym roku, po wizycie polskiego dziennikarza, który badał sprawę zaginięcia, Anna P. "pękła" i zadzwoniła na policję, wskazując miejsce ukrycia ciała. Twierdziła, że zabiła partnerkę w samoobronie podczas gwałtownej kłótni. Jednak śledczy i sąd nie dali wiary tej wersji wydarzeń.
Proces trwał trzy tygodnie i zakończył się jednoznacznym werdyktem. Anna P. została uznana za winną morderstwa, uniemożliwienia właściwego pochówku oraz utrudniania pracy wymiarowi sprawiedliwości. W środę sąd ogłosił wyrok: minimum 21 lat więzienia. Dopiero po tym czasie Anna P. będzie mogła ubiegać się o warunkowe zwolnienie, choć nie ma żadnej gwarancji, że takie dostanie.
Twoje działania spowodowały niewyobrażalne cierpienie i traumę dla rodziny Izabeli, która nie miała pojęcia, gdzie ona się znajduje i co się z nią stało, i która desperacko próbowała dowiedzieć się, co się wydarzyło - skomentowała sędzia Heather Williams w uzasadnieniu wyroku.


