Ustalenia prezydenta USA Donalda Trumpa i sekretarza generalnego NATO Marka Ruttego w sprawie Grenlandii mają tylko charakter ustny. Nie sporządzono w tej sprawie żadnych oficjalnych dokumentów - poinformowały CNN osoby zaznajomione z przebiegiem rozmowy liderów. Sojusznicy z NATO są zaniepokojeni, ponieważ nie wiedzą, co dokładnie ustalono w Davos.

  • Donald Trump i Mark Rutte zawarli tylko ustne porozumienie dotyczące Grenlandii.
  • Brak oficjalnych dokumentów wzbudza niepewność wśród sojuszników NATO.
  • Więcej ciekawych informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Donald Trump i Mark Rutte osiągnęli ustne porozumienie w sprawie Grenlandii podczas środowego spotkania w szwajcarskim Davos, ale jak dotąd nie powstał żaden dokument wspominający o przyszłej umowie. Takie informacje przekazała amerykańska stacja CNN. 

Przywódcy zgodzili się na dalsze rozmowy na temat aktualizacji porozumienia dotyczącego obrony Grenlandii zawartego między USA i Danią w 1951 roku - przekazały źródła. Na mocy tej umowy o współpracy obronnej siły amerykańskie stacjonują na Grenlandii.

Ramy umowy zakładają też gwarancję, że Rosja i Chiny będą wykluczone z wszelkich inwestycji na Grenlandii. Porozumienie ma również obejmować wzmocnienie roli NATO na wyspie.

Dwa źródła przekazały, że potencjalna umowa może też zawierać zapis dotyczący zwiększonego dostępu USA do zasobów naturalnych Grenlandii, w tym minerałów. Mark Rutte jednak w czwartek zaprzeczył, by omawiał tę kwestię bezpośrednio z Trumpem.

Jedna z osób zaznajomionych z przebiegiem rozmów powiadomiła, że Rutte nie chciał, by podczas jego spotkania z Trumpem były sporządzane oficjalne dokumenty, ponieważ obawiał się, że mogłyby wyciec albo że mógłby je opublikować w mediach społecznościowych sam Trump. Wcześniej w tym tygodniu prezydent USA w serwisie Truth Social opublikował prywatną wiadomość, którą otrzymał od Ruttego.

Jak zaznaczyła stacja CNN, brak dokumentów wywołał zamieszanie wśród sojuszników z NATO, którzy nie wiedzą, co dokładnie ustalono. Dokument szczegółowo określający warunki nowej umowy ma być opracowany na kolejnym spotkaniu grupy roboczej USA, Danii i Grenlandii. Według jednego ze źródeł do takiego spotkania może dojść w przyszłym tygodniu w Waszyngtonie.

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oświadczyła, że szczegóły porozumienia wciąż muszą być sfinalizowane przez wszystkie zaangażowane strony i dopiero po zakończeniu tych prac zostaną upublicznione.

Jeśli ta umowa będzie przyjęta, a prezydent Trump ma wielką nadzieję, że będzie, USA osiągną wszystkie swoje strategiczne cele w sprawie Grenlandii na zawsze, bardzo niewielkim kosztem - podkreśliła Leavitt.