Przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka nie poleci do Waszyngtonu na spotkanie Rady Pokoju, które zaplanowano na 19 lutego. "Otrzymaliśmy zaproszenie późno, grafik roboczy prezydenta na ten czas jest już zaplanowany" - tłumaczy rzeczniczka prezydenta.

Jak przekazała Natalla Ejsmant, rzeczniczka prezydenta Łukaszenki, Białoruś w czasie spotkania Rady Pokoju w stolicy USA będzie reprezentował minister spraw zagranicznych Maksim Ryżankou.

Białoruś w pełni podziela działania prezydenta USA i Rady Pokoju na rzecz rozwiązania wszystkich konfliktów drogą pokojową - podkreśliła Ejsmant.

Dlaczego do Waszyngtonu nie leci Alaksandr Łukaszenka?

Niestety, otrzymaliśmy zaproszenie późno, grafik roboczy prezydenta na ten czas jest już zaplanowany - powiedziała Natalla Ejsmant, cytowana przez państwową agencję Biełta. Dodała, że Białoruś musi brać pod uwagę także możliwe trudności logistyczne, wynikające z "nielegalnych sankcji Unii Europejskiej, w tym dotyczących zamknięcia przestrzeni powietrznej".

Rada Pokoju Trumpa

Prezydent USA Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju 15 stycznia. Na początku była ona przedstawiana jako ciało, które będzie nadzorowało tymczasowe władze w Strefie Gazy w ramach planu pokojowego dla tego terytorium. Projekty dokumentów, jakie publikowano w prasie, sugerują jednak, że ma ona stać się nową organizacją międzynarodową zajmującą się rozwiązywaniem konfliktów na całym świecie.

W skład Rady Pokoju - poza USA - wschodzą obecnie: Azerbejdżan, Armenia, Węgry, Kosowo, Turcja, Bułgaria, Maroko, Argentyna, Paragwaj, Arabia Saudyjska, Jordania, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn, Kazachstan, Uzbekistan, Pakistan, Mongolia i Indonezja.