Europa powinna przygotować się na scenariusz, w którym będzie musiała samodzielnie przewodzić NATO - czytamy w raporcie opracowanym pod kierunkiem byłego prezydenta Finlandii, Sauliego Niinisto. Dokument wskazuje także na konieczność przesunięcia dowództwa wojsk lądowych bliżej wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego.

  • Raport opracowany pod kierunkiem byłego prezydenta Finlandii Sauliego Niinisto wskazuje, że Europa powinna być gotowa do przewodzenia NATO nawet bez wsparcia USA i proponuje przesunięcie dowództwa wojsk lądowych bliżej wschodniej flanki Sojuszu.
  • Dokument podkreśla konieczność reformy struktur dowodzenia oraz większej współpracy europejskich państw w zakresie obronności, zwłaszcza wobec niepewności co do przyszłego zaangażowania Stanów Zjednoczonych.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Raport, przygotowany na zlecenie brukselskiego Centrum Studiów nad Polityką Europejską, podkreśla potrzebę reformy struktur dowodzenia NATO. Wskazuje, że po przyjęciu Finlandii do Sojuszu w 2023 roku, utworzona w Mikkeli (południowo-wschodnia Finlandia) kwatera sił lądowych powinna zostać wzmocniona. Autorzy raportu proponują także utworzenie głównej kwatery wojsk lądowych w Polsce.

Zmiany te mają na celu skrócenie procesu decyzyjnego i zbliżenie go do potencjalnych miejsc konfliktu. Jeśli mówimy konkretnie o działaniach wojennych na lądzie, to wojskowi oszacowali, że w rzeczywistości będą to dwa pola bitew: polskie równiny i być może długa granica fińska z Rosją (licząca ponad 1300 km - przyp. red.) - ujawnił Sauli Niinisto w wywiadzie dla fińskiej telewizji Yle.

Europa wobec niepewności wsparcia USA

Raport powstał w odpowiedzi na rosnące wątpliwości dotyczące przyszłego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w NATO. Myślę, że warto udać się do Waszyngtonu i szczerze powiedzieć, co zamierzamy zrobić i czy jest to akceptowalne. Podobnie, musimy zadać sobie pytanie, czy Stany Zjednoczone nadal są zaangażowane - podkreślił były prezydent Finlandii.

Polityk zaznaczył, że dokument jest pierwszą konkretną analizą możliwej odpowiedzi Europy na ewentualne ograniczenie roli USA w Sojuszu. Raport sugeruje, by europejskie NATO opierało się bardziej na koalicjach chętnych państw niż na jednomyślności całej Unii Europejskiej. Wynika to ze sztywnego modelu decyzyjnego we Wspólnocie, który często wymaga jednomyślności - wyjaśnił Niinisto, dodając, że kluczowe jest zaangażowanie Wielkiej Brytanii i Norwegii.

Niinisto zwrócił uwagę, że Europa wciąż ustępuje USA pod względem zdolności wywiadowczych, rozwoju sztucznej inteligencji oraz - przede wszystkim - broni jądrowej. Przypomniał także, że już podczas swojej prezydentury (2012-2024) opowiadał się za rozwojem "europejskiego filaru NATO". Wówczas śmiano się z tego - wspominał były prezydent.

Raport odnosi się również do klauzuli wzajemnej pomocy UE, będącej odpowiednikiem artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego. Zgodnie z nią, napaść na jedno państwo członkowskie traktowana jest jako atak na wszystkie kraje Unii.

Finlandia w NATO, czyli reakcja na rosyjską agresję

Decyzja o przystąpieniu Finlandii do NATO została podjęta przez Sauliego Niinisto po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Finlandia oficjalnie dołączyła do Sojuszu wiosną 2023 roku. W 2024 roku były prezydent opracował także raport dotyczący poprawy gotowości UE w sferze cywilnej i wojskowej.