Samoloty, którymi podróżują światowi przywódcy, to nie tylko środki transportu – to symbole potęgi, technologicznej przewagi i bezpieczeństwa. Każda z tych maszyn to latająca forteca, naszpikowana najnowocześniejszymi rozwiązaniami, które mają zagwarantować bezpieczeństwo głowy państwa nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach. Czym dokładnie podróżują Władimir Putin, Donald Trump i Xi Jinping?
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Władimir Putin nie podróżuje byle czym. Jego powietrzny pałac to Ił-96-300PU, przez wielu nazywany "Latającym Kremlem". To maszyna, która już samą nazwą budzi respekt - "PU" oznacza "punkt uprawlienija", czyli "punkt dowodzenia". W rzeczywistości to nie jeden, a aż pięć takich samolotów czeka w gotowości na lotnisku Wnukowo 2 pod Moskwą, obsługiwanych przez elitarny 235. Samodzielny Oddział Lotniczy "Rosja".
Historia tej maszyny sięga lat 80., a pierwszy lot prezydencki odbył się w 1993 roku z Borysem Jelcynem na pokładzie. Od tego czasu Ił-96-300PU przeszedł szereg modernizacji, a najnowszy egzemplarz wyprodukowano w kwietniu 2021 roku. To prawdziwy kolos - masa własna 170 ton, maksymalna masa startowa aż 250 ton, cztery silniki Perm Motors PS-90A i zasięg 11,5 tysiąca kilometrów. Prędkość przelotowa? 900 km/h, a w powietrzu może spędzić nawet 16 godzin bez tankowania.
Ale to, co najciekawsze, kryje się w środku i w systemach bezpieczeństwa. "Latający Kreml" to powietrzna forteca, której szczegóły techniczne objęte są ścisłą tajemnicą. Jak podaje amerykański Flying Magazine, samoloty Putina wyposażone są w zaawansowaną awionikę i urządzenia odporne na impuls elektromagnetyczny, mające chronić przed skutkami ataku jądrowego.
Na pokładzie znajdują się flary - pirotechniczne wabiki, które mogą zmylić rakiety naprowadzane na ciepło silników. O bezpieczeństwo komunikacji dba zaawansowany system łączności strategicznej, pozwalający na szyfrowany kontakt z Kremlem i światowymi liderami, niezależnie od miejsca na globie.
Wnętrze? To połączenie luksusu i funkcjonalności. Biura, apartamenty, strefy wypoczynkowe, sale konferencyjne, a nawet siłownia. Elementem wyposażenia ma być również pozłacana armatura i okucia, meble obite białą skórą czy ręcznie wykonane hafty nawiązujące do rosyjskich motywów ludowych.
Podczas zagranicznych podróży Putina samolotowi często towarzyszy asysta myśliwców. W grudniu 2023 roku, gdy prezydent leciał do Abu Zabi, eskortowały go cztery Su-35S, a na części trasy także irański F-14 Tomcat. W październiku tego samego roku, podczas lotu do Biszkeku, uruchomiono systemy zakłócania nawigacji satelitarnej i fal radiowych, by ochronić maszynę przed atakiem dronowym.
Donald Trump, podobnie jak jego poprzednicy, ma do dyspozycji dwa Boeingi 747-200B w wersji VC-25A. To maszyny, które od początku lat 90. są symbolem amerykańskiej potęgi i technologicznej przewagi. Każdy z nich, gdy na pokładzie znajduje się prezydent, przyjmuje legendarny znak wywoławczy Air Force One. Drugi samolot pozostaje w gotowości, by w każdej chwili przejąć zadania pierwszego.
Boeing 747-200B to czterosilnikowy gigant o masie własnej 219 ton i maksymalnej masie startowej przekraczającej 370 ton. Napędzany silnikami General Electric, osiąga prędkość maksymalną około 1000 km/h i może przelecieć bez tankowania ponad 12,5 tysiąca kilometrów. Co więcej, jest przystosowany do tankowania w powietrzu, co czyni go praktycznie nieograniczonym w zasięgu.
Air Force One wyposażony jest w środki walki radioelektronicznej, urządzenia emitujące sygnały mające zmylić rakiety naprowadzane radarowo, systemy odporne na impuls elektromagnetyczny oraz flary, które mogą zmylić rakiety naprowadzane na ciepło. Komunikacja? Szyfrowana, odporna na zakłócenia, zapewniająca stały kontakt z dowództwem i sojusznikami.
Wnętrze Air Force One to 370 metrów kwadratowych luksusu i funkcjonalności na trzech poziomach. Apartament prezydencki, biura, sala konferencyjna, dwie kuchnie zdolne przygotować sto posiłków jednocześnie, a nawet gabinet medyczny, który w razie potrzeby może pełnić funkcję sali operacyjnej. Za obsługę odpowiada 89. Skrzydło Powietrzne Sił Powietrznych USA z bazy Andrews w stanie Maryland.
Przywódca Chin Xi Jinping i jego świta podróżują Boeingami 747-8 w barwach Air China. Oficjalnie to cywilne maszyny, ale eksperci nie mają wątpliwości - zostały poddane tajnym i daleko idącym modyfikacjom. Szczegóły są owiane tajemnicą. Wiadomo jednak, że samoloty te mają zaawansowane systemy obronne i strategiczne systemy komunikacyjne.
Gdy Stany Zjednoczone sprzedawały Chińczykom swoje B747, nie było mowy o instalowaniu jakichkolwiek amerykańskich systemów wojskowych. Chińczycy musieli cały system kontroli i dowodzenia - łącznie z wszelkimi systemami samoobrony - stworzyć od podstaw. To jest chiński Air Force One i dlatego każda modyfikacja jest ich, i tylko ich - podkreśla Rick Fisher, starszy analityk w International Assessment and Strategy Center.


