Planujemy poprawkę do konstytucji, która zabraniałaby pełnienia funkcji premiera przez okres dłuższy niż osiem lat - zapowiedział lider węgierskiej opozycyjnej partii TISZA - Peter Magyar w opublikowanym w sobotę wywiadzie dla portalu 444. Co istotne, proponowane zmiany miałaby zastosowanie z mocą wsteczną wobec Viktora Orbana. Ponadto Magyar ocenił, że szanse na to, że TISZA przegra wybory, "są zerowe".
Peter Magyar tłumaczył w rozmowie z portalem 444, że kadencja premiera miałaby być ograniczona do ośmiu lat (dwóch kadencji), co wiązałoby się ze zmianami w węgierskiej konstytucji. Co istotne, przepis miałby zastosowanie z mocą wsteczną, więc Orban nie mógłby już ubiegać się o to stanowisko.
"Naród węgierski doświadczył, do czego prowadzi sytuacja, gdy ktoś może być premierem przez 16 lub 20 lat z pełną władzą, a jednocześnie systematycznie i celowo demontuje rządy prawa, likwiduje system kontroli i równowagi, traktuje kraj jak zakładnika i lenno własnej rodziny" - stwierdził Magyar.
Viktor Orban sprawował stanowisko premiera Węgier w latach 1998-2002, a następnie nieprzerwanie od roku 2010 do dziś. Jest najdłużej urzędującym premierem w historii Węgier.
Magyar ocenił też w rozmowie z portalem 444, że szanse na to, że TISZA przegra wybory, "są zerowe i nawet pod koniec kampanii Fideszowi (partii Orbana - przyp. red.) nie uda się wymyślić niczego, co mogłoby to zmienić".
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Główna partia opozycyjna, TISZA, wyprzedza Fidesz w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median uzyskała poparcie na poziomie 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, a Fidesz - 35 proc. Środowe badanie ośrodka 21 Research Center wykazało, że TISZA cieszy się poparciem 56 proc. zdecydowanych wyborów, a Fidesz - 37 proc. Z kolei sondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują na przewagę ugrupowania Orbana, wynoszącą kilka punktów procentowych.


