Liceum we włoskiej Modenie zostało ewakuowane po tym, jak jeden z uczniów przyniósł na lekcję historii pocisk moździerzowy z czasów I wojny światowej. Na zagrożenie natychmiast zareagował nauczyciel, który powiadomił dyrekcję szkoły, a ta wezwała służby.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek rano w Modenie, mieście na północy Włoch. Uczeń trzeciej klasy liceum przyszedł na lekcję historii, mając w plecaku duży pocisk artyleryjski z czasów I wojny światowej.
Pokazując niewybuch na forum klasy, licealista wywołał reakcję łańcuchową: skonsternowany nauczyciel zawiadomił dyrektora szkoły, ten wezwał karabinierów, a oni saperów. Uczniowie otrzymali zakaz wychodzenia z klas.
Przy zachowaniu nadzwyczajnych środków ostrożności niewybuch został wyniesiony z budynku. Następnie szkołę ewakuowano, a lekcje zostały zawieszone. Cały budynek odizolowano.
Włoskie media piszą, że na szczęście pocisk moździerzowy okazał się nieszkodliwy. Podkreślają, że cała akcja przebiegła bez zakłóceń.
Na razie nie wiadomo, skąd licealista miał niewybuch. Dyrektor szkoły wykluczył jednak, by był to żart ze strony ucznia.
Jego zdaniem należy to uznać za przykład braku świadomości i naiwności. Zapowiedział jednocześnie podjęcie kroków dyscyplinarnych wobec sprawcy alarmu.


