Liczba wtargnięć chińskich samolotów wojskowych w przestrzeń w pobliżu Tajwanu wzrosła w ostatnich pięciu latach niemal 15-krotnie - poinformował dziennik "Taipei Times", powołując się na raport rządzącej partii. Według dokumentu działania Pekinu mają na celu zmianę status quo wokół wyspy bez wywoływania otwartego konfliktu.

  • Liczba wtargnięć chińskich samolotów wojskowych w pobliżu Tajwanu wzrosła w ciągu pięciu lat niemal 15-krotnie - informuje "Taipei Times" na podstawie raportu rządzącej Demokratycznej Partii Postępowej (DPP).
  • W 2020 roku odnotowano 380 lotów bojowych, a w 2025 roku aż 5709.
  • Pekin prowadzi działania w tzw. szarej strefie, testując środki odstraszania i wyczerpując zasoby obronne Tajwanu bez otwartej wojny.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

"Skala i tempo operacji wyraźnie pokazują, że Cieśnina Tajwańska stała się głównym teatrem chińskich działań w tzw. szarej strefie, wykorzystywanym do testowania środków odstraszania oraz wyczerpywania zasobów obronnych Tajwanu" - oceniono w dokumencie opublikowanym w niedzielę przez Wydział ds. Chińskich rządzącej Demokratycznej Partii Postępowej (DPP).

Według przedstawionych statystyk, liczba chińskich lotów bojowych w rejonie Cieśniny Tajwańskiej ewoluowała z nieregularnych misji w rutynowe operacje. W 2020 r. odnotowano 380 lotów, podczas gdy w roku 2025 liczba ta sięgnęła 5709. Raport wskazuje, że ChRL systematycznie dąży do zmiany regionalnego status quo, a Tajwan stanowi "krytyczne ogniwo" w szerszej strategii militarnej Pekinu, wykraczającej poza samą wyspę.

Analitycy zwrócili uwagę na intensyfikację dużych manewrów w ubiegłym roku, w tym ćwiczeń "Strait Thunder-2025A" w kwietniu oraz "Justice Mission 2025" w grudniu. Strefy działań wielokrotnie zbliżały się do granicy 12 mil morskich od tajwańskiego wybrzeża, co według DPP stwarza ryzyko przypadkowego konfliktu i stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa w regionie Indo-Pacyfiku.

W dokumencie zaznaczono również, że społeczność międzynarodowa, w tym USA i inne kraje G7, jest coraz bardziej zaniepokojona działaniami Pekinu poniżej progu otwartej wojny, które zwiększają ryzyko przypadkowego konfliktu w Indo-Pacyfiku.

Komunistyczne władze w Pekinie uznają rządzony demokratycznie Tajwan za nieodłączną część swojego terytorium, dążą do "zjednoczenia" i nie wykluczają użycia siły. Tajpej odrzuca roszczenia Pekinu, nazywając je próbą "aneksji" i podkreślając, że tylko mieszkańcy Tajwanu mogą decydować o jego przyszłości.