​"Kanada utrzyma sankcje na rosyjską ropę" - oświadczył premier Kanady Mark Carney w trakcie swojej wizyty w Norwegii. Polityk odniósł się w ten sposób do decyzji amerykańskich władz, które zdecydowały się zwolnić rosyjską ropę naftową z obowiązujących sankcji.

  • Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Premier Kanady zapewnia: Będziemy bronić sankcji na Rosję

Wszyscy trzej broniliśmy sankcji przeciwko rosyjskiej ropie i nadal będziemy to robić - powiedział Carney na wspólnej konferencji prasowej z premierem Norwegii Jonasem Gahrem Stoerem i kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem, podało Radio-Canada.

Carney, cytowany przez Agencję Bloomberg, zapewnił, że Kanada zamierza utrzymać również sankcje przeciw rosyjskiej flocie cieni, "która transportuje tę ropę". Dodał także, że Kanada utrzyma własne sankcje na rosyjskie aktywa, by "utrzymać presję" na Rosję i osłabiać jej możliwości prowadzenia wojny przeciwko Ukrainie.

Merz: Osłabianie sankcji na Rosje byłoby niesłuszne

Kwestię ewentualnej zmiany w podejściu do sankcji na Rosji komentował wcześniej kanclerz Niemiec Friedrich Merz. 

Sądzimy, że byłoby niesłuszne osłabianie sankcji teraz, z jakiegokolwiek powodu. (...) Nie pozwolimy sobie na odwracanie uwagi od tego wojną w Iranie - oświadczył na wspólnym briefingu prasowym z premierem Norwegii. 

Z kolei szef norweskiego rządu - Jonas Gahr Store - stwierdził, że "należy wywierać większą presję na Rosję, aby położyła kres tej niedopuszczalnej wojnie". 

Co ważne, Stany Zjednoczone już po raz drugi w ciągu tygodnia ogłosiły zwolnienie rosyjskiej ropy naftowej z obowiązujących sankcji. Wydana licencja dotyczy surowca załadowanego na tankowce przed 12 marca.