- Szef MSZ Izraela Gideon Saar ogłosił zerwanie kontaktów z szefową unijnej dyplomacji Kają Kallas.
- Saar zarzucił Kallas "obsesyjne i niesprawiedliwe" działanie wobec Izraela.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
"Pani Kaja Kallas (...) od pewnego czasu działa obsesyjnie i rażąco niesprawiedliwie wobec państwa Izrael. W ostatnim czasie pojawiła się publikacja (według której Kallas - red.) podczas wizyty w Meksyku porównała Izrael do rasistowskiego reżimu apartheidu, jaki istniał w RPA" - napisał Saar na X.
Jak dodał, dotychczas Kallas publicznie nie zdementowała tych doniesień. Oświadczył, że jako minister spraw zagranicznych nie ma wyboru i zrywa wszelkie kontakty z Kallas, dopóki nie wycofa się ona z tej wypowiedzi.
O słowach szefowej unijnej dyplomacji 12 czerwca poinformował portal Euractiv. Jak podał, wypowiedź ta padła na spotkaniach za drzwiami zamkniętymi z przedstawicielami rządu Meksyku. Kallas podróżowała do Meksyku w dniach 20-22 maja w ramach delegacji wysokiego szczebla UE.
Kaja Kallas odpowiada
Kaja Kallas w odpowiedzi zapewniła w czwartek, że ceni sobie dialog i współpracę z Izraelem oraz jest otwarta na ich kontynuowanie. "Drogi Gideonie, jak wiesz, wiele łączy UE i Izrael. Cenię sobie nasz dialog i współpracę, i jestem otwarta na ich kontynuowanie w duchu szacunku i w sposób konstruktywny" - napisała Kallas w serwisie X.
Kallas podkreśliła, że dialog stanowi fundament dyplomacji, "zwłaszcza kiedy pojawiają się różnice". Zapewniła, że UE dąży do utrzymywania konstruktywnych stosunków z Izraelem, co nie zmienia faktu, że opowiada się za rozwiązaniem dwupaństwowym konfliktu między Izraelem a Palestyną. "Rozwiązanie oparte na koncepcji dwóch państw pozostaje jedyną realną drogą, aby zaprowadzić pokój na Bliskim Wschodzie" - zaznaczyła.
Polityczka przypomniała, że UE potępia nielegalne izraelskie osiedla na Zachodnim Brzegu Jordanu, podkreślając, że coraz bardziej utrudniają one osiągnięcie pokoju.
Do sprawy odniósł się w czwartek w Brukseli także rzecznik Komisji Europejskiej Anouar El Anouni, który przypomniał, że Kallas utrzymywała częste kontakty dyplomatyczne z Saarem i regularnie omawiała z nim wszystkie kwestie będące przedmiotem wspólnego zainteresowania. Zapewnił, że zarówno szefowa unijnej dyplomacji, jak i UE "pozostaną zaangażowane w budowanie konstruktywnych stosunków z Izraelem".
KE odrzuciła sugestie, jakoby Kallas nie wypełniała swojej roli poprawnie, ponieważ zraziła do siebie Rosję, a teraz Izrael. - Z Traktatu o funkcjonowaniu UE jasno wynika, że to Wysoki Przedstawiciel UE ds. zagranicznych i bezpieczeństwa prowadzi politykę Unii Europejskiej. Kallas jest niezwykle zaangażowana, wywiązuje się w 100 proc. ze swojego mandatu - powiedział rzecznik.
UE kontra Izrael
Jak przypomniała agencja Reutera, w maju UE nałożyła sankcje na trzy osoby i cztery podmioty, które, jak stwierdziła, były odpowiedzialne za "poważne i systematyczne naruszenia praw człowieka wobec Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu". Saar oświadczył wówczas, że Izrael stanowczo odrzuca tę decyzję.
UE krytykowała również postępowanie Izraela w wojnie w Strefie Gazy, potwierdzając jednocześnie jego prawo do obrony. 27 państw członkowskich bloku nie ma jednolitego stanowiska. Niektóre z nich są bardzo krytyczne wobec Izraela, a inne utrzymują z nim bliskie stosunki - podkreśliła agencja.