Po 33 latach przerwy do Łomży (woj. podlaskie) wróciły pociągi pasażerskie. Wielu kierowców nie zwraca na to uwagi i jeździ na pamięć. Na jednym z oznakowanych przejazdów utknął autobus komunikacji miejskiej, co doprowadziło do awaryjnego hamowania składu. PKP udostępniło film z monitoringu dokumentujący tę niebezpieczną sytuację.

Z nagrania udostępnionego przez PKP wynika, że niebezpieczna sytuacja miała miejsce w poniedziałek po południu. Autobus MPK w Łomży wjechał na przejazd mimo migających czerwonych świateł i opuszczających się rogatek. Jeden ze szlabanów oparł się o dach pojazdu.

"Pasażer podnosi szlaban, aby ułatwić dalszą jazdę. W tym samym czasie po torach swobodnie porusza się rowerzysta... Wszystko przy czerwonym świetle i przed pociągiem, który musiał awaryjnie zahamować" - opisuje przewoźnik. Z nagrania wynika, że chodzi o skład PKP Intercity.

Komenda Miejska Policji w Łomży przekazała RMF FM, że kierowca autobusu MPK nie został jeszcze ukarany za tę niebezpieczną sytuację. Do funkcjonariuszy trafiło zawiadomienie o incydencie złożone przez PKP. 

Od przywrócenia ruchu kolejowego na linii do Łomży PKP odnotowało już 4 niebezpieczne incydenty na przejazdach kolejowo-drogowych. Przewoźnik przypomina, że czerwone światło nie jest sugestią, a droga hamowania składu może wynosić nawet kilkaset metrów.

Na tory w Łomży wrócił ruch pociągów. Kierowcy muszą zwracać baczną uwagę podczas przejeżdżania przez przejazdy kolejowe. Od ich decyzji w głównej mierze zależy bezpieczeństwo - podkreśla podinspektor Tomasz Krupa, rzecznik podlaskiej policji.