Blisko trzy tysiące ton nielegalnie sprowadzonych do Polski odpadów – głównie zużytych gaśnic – to bilans działalności 43-letniego obywatela Włoch, prezesa małopolskiej spółki. Mężczyzna usłyszał aż 218 zarzutów i stanie przed sądem w Mysłowicach. Grozi mu nawet 10 lat więzienia.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Policja i prokuratura ujawniły szczegóły śledztwa dotyczącego nielegalnego przewozu odpadów do Polski. Obywatel Włoch, będący prezesem spółki ze Skawiny, miał sprowadzać do kraju zużyte gaśnice z kilku państw europejskich, w tym z Włoch, Norwegii i Chorwacji. 

Proceder trwał od stycznia 2024 roku do września 2025 roku.

Zatrzymanie na autostradzie A4

Śledztwo rozpoczęło się po informacji, że przez Mysłowice przejeżdża ciężarówka z nielegalnymi odpadami. We wrześniu 2025 roku funkcjonariusze Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego zatrzymali na autostradzie A4 pojazd przewożący zużyte gaśnice bez wymaganego zezwolenia. 

Okazało się, że za transport odpowiada spółka z Małopolski. Po analizie zgromadzonej dokumentacji śledczy przedstawili 43-latkowi 218 zarzutów dotyczących nielegalnego przewożenia odpadów bez zastosowania procedury uprzedniego pisemnego zgłoszenia do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska i uzyskania zgody zgodnie z obowiązującym prawem. 

 Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Rejonowego w Mysłowicach. Obywatelowi Włoch grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności

W trakcie postępowania zabezpieczono jego majątek o wartości pół miliona złotych. Według ustaleń śledczych do Polski nielegalnie wwiózł blisko 3 tysiące ton zużytych gaśnic.