W ciągu ostatniego tygodnia w Krakowie doszło do dwóch poważnych wypadków z udziałem pieszych. W obu przypadkach sprawcy uciekli z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy poszkodowanym. Policja zatrzymała już podejrzanych.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Tragiczny wypadek na ul. Dietla

Do pierwszego zdarzenia doszło 14 czerwca około godziny 22:30 na skrzyżowaniu ulic Dietla i Sukienniczej. 47-letni obywatel Ukrainy, kierujący Mercedesem, potrącił przechodzącego przez oznakowane przejście dla pieszych 79-latka. Mężczyzna nie udzielił pomocy ofierze i odjechał z miejsca wypadku. 

Rannego 79-latka próbowali ratować świadkowie, jednak mimo wysiłków zmarł w szpitalu.

Policjanci szybko ustalili miejsce pobytu kierowcy i zatrzymali go na terenie Ruczaju. 

"Wstępne badanie pod kątem trzeźwości wykazało, iż 47-letni obywatel Ukrainy znajdował się pod wpływem alkoholu. [...] Badanie również narkotestem wykazało, że znajdował się on pod wpływem amfetaminy." 

Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące. Grozi mu nawet do 20 lat więzienia.

Potrącenie na ul. Borkowskiej

Kolejne poważne zdarzenie miało miejsce 10 czerwca na ul. Borkowskiej. Kierujący Audi podczas wyprzedzania autobusu miejskiego na oznakowanym przejściu dla pieszych potrącił młodą kobietę i odjechał, nie udzielając jej pomocy. 

Poszkodowana w ciężkim stanie trafiła do szpitala.

15 czerwca policjanci zatrzymali 32-letniego mieszkańca powiatu wielickiego podejrzanego o to potrącenie. Okazało się, że był poszukiwany listem gończym do odbycia kary dwóch lat więzienia. 

Mężczyzna trafił za kraty i odpowie także za nieudzielenie pomocy ofierze wypadku, za co grozi mu do trzech lat więzienia.