Turyści chodzą tam, by obserwować ptaki. Wysypisko śmieci w Ushuai, wysuniętym najbardziej na południe mieście Argentyny, uważane jest za jedno z potencjalnych źródeł zakażeń hantawirusem na wycieczkowcu MV Hondius - poinformował dziennik "El Pais".

  • Wysypisko śmieci w Ushuai, najdalej na południe położonym mieście Argentyny, podejrzewane jest o bycie źródłem zakażeń hantawirusem na wycieczkowcu MV Hondius.
  • Wysypisko oddalone jest o 7 km od centrum miasta i przyciąga turystów chcących obserwować ptaki, zwłaszcza karakarę patagońską.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl

Na wycieczkowcu, który na początku kwietnia wypłynął z leżącej na Ziemi Ognistej Ushuai, wykryto osiem zakażeń hantawirusem z występującego w Ameryce Południowej gatunku Andes. Trzy zakażone osoby zmarły, wśród nich holenderskie małżeństwo, które wcześniej podróżowało po Argentynie przez kilka miesięcy.

Poszukiwania w Ushuai

Argentyńskie służby epidemiologiczne starają się ustalić, czy Holendrzy mogli się zakazić hantawirusem na terytorium kraju. Do Ushuai wysłano zespoły, które mają łapać i badać tamtejsze gryzonie pod kątem wirusa. Jednym z miejsc, w których prowadzone będą badania, jest wysypisko śmieci w Ushuai - ustalił "El Pais".

Wysypisko jest oddalone o 7 km od centrum miasta. Mieszkańcy unikają tego miejsca, ale odpadki jedzenia wabią ptaki, a za nimi z całego świata przybywają rzesze turystów, by je obserwować

Do najbardziej poszukiwanych należy karakara patagońska, padlinożerny ptak o biało-ciemnym upierzeniu z intensywnie pomarańczowym pasmem wokół dzioba - przekazał dziennik.

Miejscowe władze i mieszkańcy sceptycznie odnoszą się do poszukiwań hantawirusa na wysypisku. Ani w mieście, ani w żadnym innym miejscu na Ziemi Ognistej nie odnotowano wcześniej przypadku tej choroby. Ponadto turyści nie wchodzą na hałdy śmieci, by obserwować ptaki, lecz robią to z oddali.

Wiele zakażeń hantawirusem w Argentynie

W skali całego kraju Argentyna mierzy się natomiast z rosnącą liczbą zakażeń hantawirusem. W obecnym sezonie, trwającym od połowy 2025 roku, odnotowano rekordową liczbę 101 infekcji, a 32 pacjentów zmarło. To prawie dwa razy więcej zakażeń niż w poprzednim sezonie - wynika z danych opublikowanych w kwietniu przez ministerstwo zdrowia.

Najwięcej przypadków odnotowano w centrum i na północy kraju. Eksperci oceniają, że zasięg występowania choroby powiększa się wraz z ocieplaniem się klimatu, podobnie jak w przypadku przenoszonego przez komary wirusa dengi.