Europa ma szansę na znaczącą autonomię obronną w ciągu dekady - wynika z raportu Kilońskiego Instytutu Gospodarki Światowej. Koszt tego procesu to nawet 500 mld euro, a kluczową rolę w koordynacji programów strategicznych mogłaby odegrać Polska. Eksperci podkreślają, że największą przeszkodą nie są finanse czy technologia, lecz brak europejskiej determinacji.
- Europa może osiągnąć militarną niezależność od USA w większości obszarów do połowy lat 30.
- Główną przeszkodą nie są pieniądze czy technologia, lecz brak wspólnej, europejskiej determinacji i efektywnej koordynacji.
- Kluczowe programy strategiczne mogłyby koordynować m.in. Polska, Niemcy, Francja i Wielka Brytania, bez tworzenia nowej europejskiej superstruktury.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Mimo że Europa przeznacza na obronność drugie co do wielkości środki na świecie, pozostaje strategicznie uzależniona od Stanów Zjednoczonych. Autorzy raportu Kilońskiego Instytutu Gospodarki Światowej zwracają uwagę, że wzrost wydatków nie przekłada się automatycznie na większą samodzielność operacyjną.
Eksperci wskazują dziesięć kluczowych obszarów, w których Europa powinna rozwijać własne systemy, by uniezależnić się od importowanych technologii zbrojeniowych. Według raportu, znaczący postęp w kierunku samodzielności jest możliwy już w ciągu trzech-pięciu lat, a szeroką autonomię można osiągnąć w perspektywie pięciu-dziesięciu lat.
Szacowany koszt wdrożenia kluczowych programów obronnych to 150-200 mld euro do 2030 roku, a do połowy lat 30. - łącznie około 500 mld euro. Eksperci podkreślają, że inwestycje w zaawansowane technologie mogą przynieść Europie wymierne korzyści gospodarcze. "Każde euro zainwestowane w zaawansowane technologie może wygenerować do 1,50 euro wartości dodanej" - czytamy w raporcie.
Kluczowe jest jednak zaangażowanie polityczne. "Przesłanie jest następujące: wąskim gardłem nie są ani pieniądze, ani technologia. Chodzi o polityczną wolę działania w sposób europejski, podejmowania decyzji, a następnie ich wdrażania tak szybko i pragmatycznie, jak to możliwe. Ukraina pokazuje nam, że to nie zajmuje dekad" - podkreślają autorzy raportu.
Eksperci rekomendują, by realizacja celów autonomii obronnej odbywała się przez silne koalicje państw wiodących, bez tworzenia nowej europejskiej superstruktury. Proponują, by Niemcy, Francja, Polska i Wielka Brytania koordynowały duże programy strategiczne, a państwa Europy Północnej, kraje bałtyckie i Holandia odpowiadały za autonomię morską i walkę elektroniczną.
Raport zwraca uwagę na problem rozdrobnienia europejskiego przemysłu zbrojeniowego - 70 proc. wydatków koncentruje się w dziesięciu największych firmach, podczas gdy w USA ten odsetek wynosi poniżej 30 proc. Dodatkowo europejskie armie korzystają z wielu typów sprzętu, co ogranicza efekt skali i sprawia, że Europa uzyskuje o 30-40 proc. mniej zdolności z każdego zainwestowanego euro niż państwa z bardziej skonsolidowanym systemem obronnym.


