Goncalo Feio, dotychczasowy trener piłkarzy Radomiaka, zrezygnował z pełnionej funkcji. Jego miejsce zajmie Kiko Ramirez, który do tej pory pełnił rolę asystenta. Decyzja Feio ma związek z incydentem, do którego doszło po niedzielnym meczu ekstraklasy z GKS-em Katowice.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Po przegranym meczu z GKS-em Katowice (0:1), portugalski szkoleniowiec miał zostać uderzony przez Dariusza Wójcika, radnego i pracownika klubu.
Powodem agresji miało być niezadowolenie ze stanu murawy. Prezes Radomiaka, Sławomir Stempniewski, podczas konferencji prasowej stanowczo potępił to zdarzenie, podkreślając, że klub odcina się od jakiejkolwiek formy agresji.
Wyjaśnienie tej sprawy należy do państwowych instytucji, a nie klubu - dodał Stempniewski.
Prokuratura w Radomiu prowadzi dochodzenie w sprawie incydentu. Dariusz Wójcik, znany radomski radny, miał zaatakować trenera Feio, co wywołało powszechne oburzenie w środowisku sportowym. Klub zapewnia, że skład sztabu szkoleniowego pozostaje (niemal) bez zmian, a Kiko Ramirez przejmie obowiązki trenera.
Niedzielny mecz zakończył się porażką Radomiaka 0:1, a stan murawy był jednym z głównych tematów rozmów po spotkaniu. Trener Feio, który oglądał mecz z trybun z powodu wcześniejszej kary, wyraził swoje niezadowolenie z przygotowania boiska. W wyniku tego doszło do sprzeczki z radnym Wójcikiem, który jest również pracownikiem klubu.
Prezes Radomiaka, Sławomir Stempniewski, potępił incydent, podkreślając, że klub nie toleruje agresji. Sprawa została zgłoszona na policję, a prokuratura w Radomiu prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Śledczy mają zapoznać się z materiałami dowodowymi, aby wyjaśnić okoliczności zdarzenia.
Jak informowaliśmy wczoraj, Goncalo Feio, który wcześniej pracował w Legii Warszawa, był zdeterminowany, by rozwiązać kontrakt z winy klubu. Jego decyzja o odejściu może wpłynąć na dalsze losy drużyny, która w najbliższy piątek ma zmierzyć się z Legią Warszawa.


