"Byłbym zaskoczony, gdyby weta nie było. (...) Na tę chwilę, jeśli nic w tej ustawie się nie zmieni, pozostaniemy przy swoim stanowisku" - tak w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Grzegorz Płaczek, przewodniczący klubu Konfederacji, mówił o programie SAFE i przyszłej decyzji prezydenta Karola Nawrockiego. Jego zdaniem projekt w ogóle nie będzie procedowany przez parlament i na zawsze trafi do sejmowej zamrażarki.
Grzegorz Płaczek w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 został zapytany o propozycję szefa NBP dot. projektu SAFE. Poczekajmy na razie, co jeszcze powie profesor Glapiński, bo to jest dla mnie absolutnie kluczowe. Chciałbym zrozumieć, skąd się wzięły te pieniądze - mówił przewodniczący Konfederacji.
Zaznaczył, że mimo trwającej od kilku dni debaty publicznej wciąż nie przedstawiono konkretnych informacji dotyczących sposobu finansowania nowych rozwiązań - programu "SAFE 0 proc.".
Od tygodnia słyszymy o tej propozycji i słyszymy, że przez miesiące była przygotowywana podobno w kancelarii prezydenta, a z drugiej strony od tygodnia nie słyszymy żadnych szczegółów.
Według Płaczka możliwe jest również, że żaden z obecnych pomysłów nie okaże się ostatecznym rozwiązaniem.
Może dojść do takiej sytuacji patowej, że ani jeden pomysł, ani drugi pomysł w takiej formule nie jest tym pomysłem idealnym i być może trzeba będzie znaleźć jakieś trzecie jeszcze rozwiązanie - zaznaczył.
Piotr Salak przywołał także badania opinii publicznej, według których ponad połowa Polaków popiera wprowadzenie programu SAFE. Płaczek zaznaczył jednak, że choć sondaże są ważnym elementem debaty publicznej, to nie mogą być jedyną podstawą decyzji politycznych.
Odpowiedzialność polityka polega na tym, by głosując za jakąś ustawą, miał takie poczucie, że sprawdził wszystko i nie podejmuje decyzji pochopnie - powiedział poseł Konfederacji.
Zwrócił też uwagę, że odpowiedzi respondentów w badaniach mogą wynikać z różnych motywacji.
Żebyśmy to pytanie rozłożyli na czynniki pierwsze: czy osoby odpowiadają, że chcą SAFE, bo chcą bezpiecznego państwa, czy chcą SAFE, bo znają narzędzia, które są zapisane w tym SAFE. To są czasami różne rzeczy - zauważył.
Przyznał, że spór polityczny jest wyraźnie widoczny w debacie publicznej. To przeciąganie liny oczywiście, że jest widoczne, odczuwalne i nie oczekiwałbym jakiegoś odmrożenia tego napięcia - zaznaczył polityk.
Płaczek został zapytany także, czy Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, może stanowić zagrożenie dla Konfederacji. Nie patrzymy w ogóle w stronę kandydata PiS-u na premiera jako na zagrożenie - powiedział przewodniczący klubu Konfederacji.
Przypomniał przy tym, że jego ugrupowanie zdobyło znaczącą reprezentację parlamentarną jako wyraz sprzeciwu wobec dominujących partii politycznych, a "Konfederacja weszła w największej dotychczas liczbie posłów do polskiego parlamentu jako głos sprzeciwu wobec PiS-u".
Polityk zaznaczył również, że Konfederacja pozostaje alternatywą zarówno dla obecnego rządu, jak i dla poprzedniej władzy.
Konfederacja jest głosem sprzeciwu zarówno dla Koalicji Obywatelskiej, jak i dla Prawa i Sprawiedliwości - dodał.


