Leonid Kuczma i Wiktor Juszczenko - byli prezydenci Ukrainy - zrzekli się Orderów Orła Białego. To ich reakcja na odebranie najwyższego polskiego odznaczenia Wołodymyrowi Zełenskiemu.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w piątek, że wobec zgody prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych nazwy "Bohaterów UPA", po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego podjął decyzję o odebraniu tego odznaczenia Zełenskiemu.
W sobotę Wołodymyr Zełenski przekazał w mediach społecznościowych, że odesłał Order Orła Białego do Kancelarii Prezydenta RP.
"Ukraina jest wdzięczna narodowi polskiemu za wsparcie i współpracę, które odgrywają znaczącą rolę w walce o naszą i waszą niezależność od Rosji" - zapewnił w swoim wpisie Wołodymyr Zełenski.
"Ukraina nigdy nie zapomina o solidarności i rozumie, że współpraca między państwami i narodami w naszym regionie stanowi jedną z konkretnych gwarancji bezpieczeństwa zarówno dla Ukraińców, jak i dla każdego z sąsiednich państw" - dodał.
W reakcji na odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Do tego grona dołączył Leonid Kuczma - były prezydent Ukrainy. W 1997 roku został on odznaczony przez ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Orderem Orła Białego.
Oświadczenie Kuczmy opublikowała w mediach społecznościowych Darka Olifer - rzeczniczka jego fundacji.
"W związku z decyzją prezydenta Polski Karola Nawrockiego o pozbawieniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego podjąłem decyzję o zrzeczeniu się tego odznaczenia, którym miałem zaszczyt zostać uhonorowany w 1997 roku" - napisał były prezydent Ukrainy.
Kuczma zapewnił, że przez cały okres swojej prezydentury uważał za jeden z priorytetów budowanie przyjaznych relacji z Polską.
"Wspólnie z moim kolegą Aleksandrem Kwaśniewskim dokładaliśmy wszelkich starań, aby to osiągnąć. Szczególną uwagę poświęcaliśmy rozwiązaniu problemów historycznych w relacjach między naszymi narodami, czego efektem było nasze wspólne oświadczenie z 2003 roku o pojednaniu. "Wybaczamy i prosimy o wybaczenie" - tę zasadę wypracowaliśmy wspólnie z prezydentem Kwaśniewskim przy duchowym wsparciu wielkiego Polaka, papieża Jana Pawła II. Przez dziesięciolecia zasada ta się sprawdzała. Prawdziwa przyjaźń Ukrainy i Polski stała się rzeczywistością" - wspominał Kuczma.
"Ukraina nie podjęła walki z Rosją, która uzasadniała swoją inwazję roszczeniami historycznymi, po to, aby dziś inne państwa dyktowały nam naszą historię i decydowały, kogo mamy czcić" - oświadczył były przywódca Ukrainy. Podkreślił, że oba narody muszą pamiętać o historii, jednak przeszłość nie może być ważniejsza od przyszłości.
"Palący, ostry, ale fantomowy ból dawnej tragedii nie powinien oślepiać nas na tyle, byśmy nie dostrzegali realnego, obecnego zagrożenia ze strony imperialnej siły na Wschodzie - siły, która już wcześniej pozbawiała państwowości oba nasze narody i nie kryje zamiarów, by spróbować zrobić to ponownie" - wyjaśnił Kuczma.
"Trzeci prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko podjął decyzję o zrzeczeniu się polskiego Orderu Orła Białego w geście sprzeciwu wobec prób ponownego rozpatrywania decyzji o odznaczeniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego" - przekazała w sobotni wieczór Iryna Wannykowa, rzeczniczka prasowa Juszczenki za czasów jego prezydentury.
Była rzeczniczka Juszczenki przekonywała, że Order Orła Białego został wręczony nie tylko Zełenskiemu, ale przede wszystkim stał się ono symbolem szacunku dla narodu ukraińskiego, który płaci niezwykle wysoką cenę za swoją wolność, niepodległość i prawo do życia we własnym państwie.
"Właśnie dlatego wszelkie próby podważania tej decyzji wykraczają dziś daleko poza ocenę jednego polityka. Nieuchronnie dotykają one milionów Ukraińców, którzy codziennie bronią swojego kraju na froncie, pracują na rzecz zwycięstwa na zapleczu i tracą w tej wojnie swoich najbliższych" - wyjaśniono w oświadczeniu.
"Ukraina dziś broni nie tylko siebie. Nasze wojsko chroni wschodnią granicę całej Europy. A wszelkie kroki osłabiające jedność ukraińsko-polską ostatecznie działają tylko na rzecz Kremla" - podsumowała była rzeczniczka Juszczenki.
Polska i Ukraina od lat różnią się w ocenie działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Dla polskiej strony wydarzenia z 1943 r. na Wołyniu były zbrodnią ludobójstwa, dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony.
Ukraińcy postrzegają OUN i UPA przeważnie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.


