Prezydent Joe Biden bronił w piątek pakietu pomocowego w dobie Covid-19 o wartości 1,9 biliona dolarów. Argumentował, że republikańskie wysiłki w celu znacznego okrojenia tej kwoty tylko przedłużyłyby okres powrotu gospodarki do pełnego zatrudnienia.

Amerykański przywódca poparł strategię kontrolowanego przez jego ugrupowanie, Partię Demokratyczną, Kongresu by przeforsować plan bez wsparcia partyjnych rywali. Demokraci uciekli się w tym celu do tzw. procesu "pojednania", pozwalającego na uniknięcie blokującej ustawę obstrukcji parlamentarnej. Senat dla jej przełamania potrzebowałby co najmniej 60 głosów, w tym 10 republikańskich.

Chciałbym to robić przy wsparciu republikanów. Spotkałem się z republikanami, ale oni po prostu nie chcą posunąć się tak daleko, jak moim zdaniem, musimy się posunąć - tłumaczył Biden.

Grupa umiarkowanych senatorów GOP, w tym Mitt Romney i Susan Collins, opowiadała się za pakietem w wysokości 618 miliardów dolarów. Było to dla demokratów nie do zaakceptowania.

1,9-bilionowy "Amerykański Plan Ratunkowy" prezydenta przewiduje m.in. wypłatę po 1400 dolarów dla osób fizycznych oraz 160 mld dolarów na dystrybucję szczepionek i testów na Covid-19. Asygnuje też setki miliardów dla dotkniętych kryzysem spowodowanym pandemią władz stanowych i lokalnych.

Za pakietem pomocowym opowiedziały się w piątek, głosami demokratów, w formie rezolucji, Senat i Izba Reprezentantów. Zanim nastąpi ostateczne uchwalenie ustawy szczegóły będą opracowywały komisje kongresowe.

Jeśli muszę wybierać między przekazaniem teraz pomocy Amerykanom, którzy tak bardzo cierpią, a ugrzęźnięciem w negocjacjach lub pójściem na kompromis w sprawie ustawy, która sprosta kryzysowi, jest to łatwy wybór - przekonywał Biden.

Występując przeciwko pakietowi republikanie powoływali się na niedawny raport ponadpartyjnego Kongresowego Biura Budżetowego (CBO). Raport przewidywał m.in., że wzrost PKB w USA powróci do wielkości sprzed pandemii do połowy 2021 roku.

To, co zaproponowali republikanie, to albo nie robić nic albo nie robić wystarczająco dużo. Nagle wielu z nich zademonstrowało na nowo powściągliwość i troskę o deficyt. Ale nie oszukujmy się, takie podejście będzie się wiązać z kosztami. Przyniesie więcej bólu większej liczbie osób przez dłuższy okres niż jest to konieczne - dodał, cytowany przez stację CBS, prezydent.

Raport CBO przewidywał też, że wzrost gospodarczy w USA wróci "gwałtownie" do normy, a stopa bezrobocia spadnie jeszcze w tym roku z obecnych 6,3 proc. do 5,3 proc. Biuro Budżetowe utrzymywało ponadto, że jego prognozy nie zakładają konieczności wprowadzenia żadnego nowego bodźca, w tym planu Bidena w wysokości 1,9 biliona dolarów.

Biden zwrócił jednak uwagę na inne spostrzeżenie w raporcie. Bez dodatkowych bodźców gospodarka powróci do pełnego zatrudnienia dopiero pod koniec roku 2024.

Nie musimy czekać do 2025 roku, aby powrócić do pełnego zatrudnienia. Dla mnie sprawa sprowadza się do tego, czy zamierzamy przekazać wystarczająco duży pakiet, aby zaszczepić ludzi, przywrócić im pracę i złagodzić cierpienia kraju w tym roku - akcentował prezydent.