W Sydney zmarł 12-letni Nico Antic, który kilka dni wcześniej został dotkliwie pogryziony przez rekina podczas pływania w zatoce - podaje ABC. To kolejny tragiczny incydent na wschodnim wybrzeżu Australii, gdzie w ostatnim czasie odnotowano wzrost liczby ataków tych drapieżników.
- Zmarł 12-latek zaatakowany przez rekina w Sydney.
- O niesamowitym bohaterstwie kolegów chłopca przeczytasz w artykule.
- Bądź na bieżąco! Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
"Jesteśmy zrozpaczeni, dzieląc się wiadomością, że nasz syn Nico odszedł. Był szczęśliwym, przyjaznym i wysportowanym młodym chłopcem o najżyczliwszym i najbardziej hojnym duchu. Zawsze był pełen życia i takim go zapamiętamy" - przekazali w sobotnim oświadczeniu rodzice chłopca, Lorena i Juan.


