"Adam Glapiński to mały krętacz, który pogubił się w zeznaniach. To jest moja ocena tego, co usłyszałem w sprawie programu zastępującego europejski SAFE i tych pieniędzy, które w imaginacji NBP miałyby być za chwilę" – mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Krzysztof Gawkowski, wicepremier, minister cyfryzacji i poseł Lewicy. Jak zaznaczył, prezes NBP już nie raz mówił jedno, a było inaczej. "Wiara w to, że pan Glapiński jest zbawcą dla polskiej armii, to tak jakby spróbować strzelać ze ślepaków na wojnie. Ja w to nie wierzę" – dodał.

Gość Porannej rozmowy w RMF FM przyznał, że w jego ocenie wybór jest prosty. Pieniądze z Europy, które są na stole, 200 miliardów złotych, w tym na armię, na gospodarkę i na przemysł zbrojeniowy, 89 proc. do polskiego przemysłu zbrojeniowego. Albo propozycja prezydencko-NBP-owska, czyli Glapiński i spółka, którzy mówią: kiedyś będzie kasa. Jaka kasa? Nie wiadomo - powiedział wicepremier.

Jak zaznaczył, kiedy były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak brał kredyty na zbrojenia po 6 proc., które kosztowały Polskę dwa razy więcej niż ten europejski, to "było dobrze".

To jest de facto zdrada stanu, w rozumieniu polskiej armii, to jest działanie przeciwko interesom Polski, to jest doprowadzanie do upadku myślenia o tym, że Polska powinna być bezpieczna, to robi PiS, prezydent i Konfederacja - dodał Gawkowski.

Błaszczak kiedyś był za SAFE

Wicepremier przypomniał, że jeszcze pięć miesięcy temu, były szef MON Mariusz Błaszczak przekonywał, że trzeba dozbrajać polską armię i wdrażać program SAFE. Zdaniem Gawkowskiego opozycja za wszelką cenę chce budować narrację, że w Europie są wrogowie, a jedyny poprawny sojusz to ten z Amerykanami.

Mimo że prezydent Karol Nawrocki zapewniał, że wciąż się zastanawia nad podpisaniem ustawy, to Krzysztof Gawkowski w to nie wierzy. Widzę, że szukanie jest alibi za wszelką cenę. Po co ten "SAFE zero złotych" Glapińskiego - pytał.

Gawkowski zapewnił jednak, że rząd ma tzw. plan B na wypadek, gdyby prezydent faktycznie ustawy nie podpisał. Jak jednak zaznaczył, nie może przedstawić szczegółów, dopóki nie poznamy decyzji Karola Nawrockiego. Cały czas jest takie przekonanie, że trzeba namawiać prezydenta - dodał.

Rozwój komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, możliwość finansowania cyberodporności, rozbudowa policyjnej infrastruktury, rozwój straży granicznej - to rzeczy, na których Polska straci, jeśli prezydent nie podpisze europejskiego SAFE. Jak zaznaczył Gawkowski, o ile rząd ma plan B dla wojska, tak na powyższe rzeczy już nie. Opowieść o tym, że nic nie stracimy, to nie jest prawda - przyznał.

To jest głupota w tym wszystkim, że wszyscy się zgadzają, że polska armia potrzebuje pieniędzy, one są na stole, a my się kłócimy, czy je wziąć - dodał.

Ograniczenie na social media dla dzieci

Gospodarz rozmowy, Tomasz Terlikowski przypomniał, że Koalicja Obywatelska pracuje nad projektem ustawy, aby zakazać mediów społecznościowych dzieciom. Jest to rozwiązanie, które od niedawana funkcjonuje w Australii.

Mentalnie się do tego przekonałem. Po mojej wizycie w Australii dwa tygodnie temu miałem spotkanie z autorką i kreatorką przepisów, która przygotowała to ograniczenie na social media dla dzieciaków. Wiem, że długo nad tym pracowali, wiem, jak wyglądały ograniczenia, wiem jakie wprowadzali na końcu poprawki. Wiem już dzisiaj jedno - w Polsce social media też powinny być ograniczone. Nie jestem w stanie dzisiaj powiedzieć wieku, bo to rozstrzygnięcie, czy to 14, czy 15, czy 16 lat powinno być wypracowane przez resort edukacji z psychologami, dzieciakami i rodzicami - przekazał Gawkowski.

Jak zapowiedział minister, projekt ustawy pojawi się jeszcze w tym roku. Najważniejszy w nim jednak będzie nie wiek, a sposób weryfikacji użytkowników mediów społecznościowych. Australia używa metod biometrycznych, jednak zdaniem Gawkowskiego Polska raczej nie skorzysta z takiego rozwiązania.

My musimy dać obywatelowi możliwość wyboru, żeby zbudować zaufanie do państwa, żeby obywatel nie sądził, że go państwo szpieguje. I to jest najważniejsze - zaznaczył minister.

Opracowanie: