W środę wieczorem libański Hezbollah wystrzelił około 100 rakiet na północny Izrael, rozpoczynając największy nalot od początku obecnej wojny. Atak był skoordynowany z Iranem, który również wystrzelił rakietę balistyczną na Izrael.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Portal Times of Israel poinformował, że Hezbollah przeprowadził zmasowany atak rakietowy na północny Izrael, w tym na Hajfę.
Mimo intensywności nalotu, nie ma na razie doniesień o ofiarach. Równocześnie z atakiem Hezbollahu, Iran wystrzelił rakietę balistyczną, która została zestrzelona przez izraelską obronę powietrzną.
To pierwszy przypadek skoordynowanego ataku Iranu i Hezbollahu od początku obecnej wojny, jak poinformował agencję Reutera wysoki rangą izraelski wojskowy. W odpowiedzi na te działania, izraelska armia przeprowadziła naloty na Liban, a w stolicy kraju, Bejrucie, słychać było głośne eksplozje.
Izraelskie wojsko wezwało mieszkańców całego południa Libanu do ewakuacji. Władze w Bejrucie informują, że z domów uciekło już 800 tys. z około 6 mln mieszkańców kraju. Izraelscy ministrowie ostrzegają, że ataki Hezbollahu i Iranu mogą być jeszcze silniejsze w nadchodzących dniach. Dotychczas w irańskich nalotach na Izrael zginęło 12 osób.
Izrael, który od 28 lutego prowadzi wraz z USA wojnę powietrzną z Iranem, odpowiedział na ataki Hezbollahu uderzeniami z powietrza na cele związane z tą organizacją w Libanie, w tym w Bejrucie.
Izraelska ofensywa lądowa skierowana jest na południe Libanu. Według libańskich władz, w izraelskich atakach zginęły 634 osoby, a izraelska armia poinformowała o zabiciu ponad 200 członków Hezbollahu.
Według izraelskich ministrów ataki Hezbollahu i Iranu podczas nadchodzącej nocy będą silniejsze niż wcześniej - przekazały media.


