Kryzys paliwowy rozszerza się w Rosji na tysiące kilometrów od frontu i dotarł już na daleką Syberię. Gubernator obwodu omskiego zapowiedział poważne ograniczenia w sprzedaży benzyny.

  • Kryzys paliwowy dotarł na Syberię po ukraińskich atakach na rosyjską infrastrukturę energetyczną.
  • W obwodzie omskim wprowadzono limit sprzedaży benzyny - maksymalnie 40 litrów na samochód.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Spowodowany atakami Ukrainy kryzys paliwowy dotarł na Syberię - poinformowała we wtorek agencja Reutera, powołując się na gubernatora obwodu omskiego Witalija Chocenkę. Zapowiedział on na komunikatorze Telegram, że sprzedaż benzyny zostanie ograniczona do 40 l na samochód.

Chocenko oświadczył w poście, że posunięcie to ma na celu "uniknięcie sztucznego wywoływania paniki na stacjach benzynowych oraz spekulacji" - przekazała agencja. Zakazana zostanie sprzedaż paliw do kanistrów - dodał gubernator.

Reuters przypomniał, że ukraińskie ataki na rosyjską logistykę energetyczną, morską i lądową wywołały kryzys paliwowy zarówno w Rosji, jak i na kontrolowanych przez nią obszarach Ukrainy. Kijów uderzał w cele tak odległe, jak Syberia, położona ponad 2000 km od linii frontu. 

W rezultacie w Rosji, trzecim co do wielkości producencie ropy naftowej na świecie, kryzys paliwowy rozprzestrzenił się z anektowanego przez Rosję Krymu na regiony na wschodzie kraju.

Atak Rosji na Ukrainę skłonił Europę do zwiększenia wydatków na obronę i zawiązania partnerstwa z Kijowem w sprawie ewentualnej produkcji dronów, a Szwecję i Finlandię do przystąpienia do NATO - przypomniała agencja.