Czworo Irakijczyków dokonało środowych zamachów w Jordanii – ogłosił w internecie iracki odłam Al-Kaidy. W atakach na trzy hotele w Ammanie zginęło w sumie ponad 50 osób.

Zamachu miało dokonać trzech mężczyzn i kobieta, żona jednego z nich. Według źródeł policyjnych w Ammanie, w związku z zamachami zatrzymano około 120 osób, w większości Jordańczyków i Irakijczyków. Bezpośrednio po atakach informowano, że przynajmniej jeden z zamachowców mówił z irackim akcentem.

Jordańska policja aresztowała kilka osób, które mogą mieć związek z zamachami na trzy hotele w Ammanie. We wczorajszych zamachach zginęło co najmniej 57 osób, w tym wielu cudzoziemców. Najprawdopodobniej nie ucierpieli Polacy. Do ataków przyznała się iracka Al Kaida. czytaj więcej

Iracki odłam Al-Kaidy oświadczył, że na cele zamachu wybrano hotele w Ammanie, ponieważ były to „ulubione miejsca spotkań amerykańskiego i izraelskiego wywiadu”.