Policjanci ze Szczecina odzyskali unikatowy dokument z 1754 roku, który został skradziony z Archiwum Państwowego w Gorzowie Wielkopolskim. Zabytek, opatrzony historyczną pieczęcią miasta Landsberg, został odnaleziony w Świeradowie-Zdroju i wkrótce powróci do archiwum.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W czwartek policjanci ze Szczecina odnaleźli w Świeradowie-Zdroju (woj. dolnośląskie) dokument z połowy XVIII wieku, który wcześniej zaginął z zasobów Archiwum Państwowego w Gorzowie Wielkopolskim.
Odkrycie jest efektem czujności gorzowskiego kolekcjonera, który natknął się na ofertę sprzedaży zabytku na jednym z portali internetowych.
Dokument, noszący pieczęć lakową miasta Landsberg (dzisiejszego Gorzowa), został zauważony przez kolekcjonera, który zwrócił uwagę na nietypowe ślady przeszycia charakterystyczne dla zbiorów archiwalnych. W odpowiedzi na pytanie o pochodzenie dokumentu, sprzedająca twierdziła, że został on znaleziony "w lesie na śmietniku".
Podejrzewając, że dokument może pochodzić z kradzieży, kolekcjoner zgłosił sprawę policji.
Funkcjonariusze szybko ustalili, że dotyczy on zatwierdzenia przez burmistrza Gorzowa i radę miasta dzierżawy dziedzicznej gruntów kościelnych z 20 marca 1754 roku. W górnym rogu dokumentu znajdował się numer archiwalny, co pozwoliło na weryfikację w zbiorach archiwum.
Szybko okazało się, że dokument rzeczywiście zniknął z kolekcji dotyczącej dzierżaw kościelnych z lat 1753-1859.
Policjanci z KWP w Szczecinie ustalili, że dokument znajduje się w posiadaniu 31-letniej mieszkanki Świeradowa-Zdroju. Kobieta tłumaczyła, że znalazła go w jednej z książek wyrzuconych podczas opróżniania mieszkania.
Odzyskany artefakt zostanie przekazany do komisariatu w Gorzowie Wielkopolskim, który prowadzi dalsze czynności w sprawie.
Archiwum Państwowe w Gorzowie potwierdziło autentyczność zabytku i złożyło zawiadomienie o jego kradzieży. Wkrótce unikatowy dokument sprzed ponad 270 lat wróci na swoje miejsce w archiwalnych zbiorach.


