Zamieszanie w związku z pismem prezes Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA). Wynika z niego, że Marta Wachowicz chce zakazu publicznego komentowania działań Agencji przez Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego. Astronauta ocenił to jako próbę cenzury, marginalizowania i uciszania głosów krytycznych.
- Zamieszanie po ujawnieniu pisma prezes POLSA Marty Wachowicz, która domaga się zakazu publicznych wypowiedzi astronauty Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego na temat działań Agencji.
- Sławosz Uznański-Wiśniewski odpowiedział w mediach społecznościowych, oceniając działania prezes POLSA jako próbę cenzury i marginalizowania głosów krytycznych.
- Chcesz wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.
W czwartek TVN24 poinformowało o oficjalnym piśmie prezes Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA) Marty Wachowicz. Skomentowała ona ostatnie publiczne wypowiedzi Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego o działalności Agencji. Pismo jest skierowane do członków Rady POLSA. Dotarła do niego również Polska Agencja Prasowa.
Wszystko zaczęło się 11 maja podczas specjalnego posiedzenia Rady Polskiej Agencji Kosmicznej, poświęconego finansowaniu sektora kosmicznego i wsparciu dla przemysłu, nauki oraz startupów. Wśród zaproszonych gości znalazł się dr Sławosz Uznański-Wiśniewski. Jak wynika z pisma prezes Wachowicz, astronauta "zakwestionował zaangażowanie Polskiej Agencji Kosmicznej w realizację programu IRIS2 poprzez stwierdzenie, iż projekt 'nie służy państwu polskiemu, lecz rządom Niemiec i Francji'".
Prezes POLSA uznała te słowa za "jednoznacznie polityczne" i podkreśliła, że nie mają one oparcia "ani w założeniach programu, ani w obowiązujących ramach współpracy europejskiej w sektorze kosmicznym i bezpieczeństwa". Wachowicz oceniła, że "wypowiedzi pana Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego przekroczyły granice dozwolonego komentarza".
Program IRIS2 to inicjatywa Unii Europejskiej, w której biorą udział wszystkie państwa członkowskie. Jak podkreślono w piśmie, projekt zapewnia Polsce dostęp do suwerennej, zaszyfrowanej łączności satelitarnej dla administracji rządowej, sił zbrojnych i infrastruktury krytycznej, a także możliwość budowy własnych satelitów telekomunikacyjnych.
Prezes Wachowicz ostrzegła, że dalsze publiczne wypowiedzi astronauty na temat projektów strategicznych "powodują realne ryzyka organizacyjne, wizerunkowe i bezpieczeństwa, a także negatywnie wpływają na wiarygodność instytucji publicznych oraz relacje z partnerami krajowymi i zagranicznymi". W jej ocenie "wypowiedzi formułowane przez osobę publicznie kojarzoną z sektorem kosmicznym są odbierane jako podważanie oficjalnych kierunków polityki państwa i osłabianie zaufania do działań realizowanych przez polskie instytucje".
Prezes POLSA zaapelowała o "niezwłoczne podjęcie stanowczych działań mających na celu doprowadzenie do zaprzestania przez pana Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego publicznego komentowania kwestii związanych z działalnością Agencji, projektami strategicznymi, bezpieczeństwem państwa oraz współpracą międzynarodową".
Dodała również: "Oczekiwane jest również niezwłoczne podjęcie działań organizacyjnych i nadzorczych zapewniających, że pan Sławosz Uznański-Wiśniewski nie będzie występował publicznie jako osoba kojarzona z działalnością Agencji ani wykorzystywał swojej pozycji lub dostępu do informacji związanych z działalnością jednostki do formułowania publicznych ocen dotyczących strategicznych kierunków działania państwa lub realizowanych projektów międzynarodowych".
Sławosz Uznański-Wiśniewski nie pozostał dłużny i w piątek opublikował oświadczenie w mediach społecznościowych. Podkreślił, że nie otrzymał oficjalnego pisma, a zna sprawę jedynie z doniesień medialnych. "Odbieram jednak żądanie dla mnie zakazu wypowiedzi przez prezes POLSA jako próbę cenzury, marginalizowania i uciszania głosów krytycznych wobec braku strategicznych kompetencji i zaniechań prezes POLSA, które mogą osłabiać pozycję Polski w sektorze kosmicznym" - napisał.
Wyjaśnił również, że jego wypowiedź na temat IRIS2 została wyrwana z kontekstu. "Moja wypowiedź dotyczyła tego, że większość środków przeznaczonych na program IRIS2 trafi do firm spoza Polski, gdzie głównymi beneficjentami będą firmy z Niemiec i Francji, z powodu braku wystarczających możliwości technologicznych polskich firm w budowie satelitów telekomunikacyjnych. Mam nadzieję, że wraz z rozwojem polskich kompetencji w tym zakresie, w przyszłości to się zmieni" - napisał.
Uznański-Wiśniewski dodał, że podczas posiedzenia Rady POLSA zadawał pytania dotyczące działań Agencji na lata 2025-2026, programów edukacyjnych oraz rozwoju Narodowego Systemu Informacji Satelitarnej. "Brak merytorycznych odpowiedzi prezes POLSA na te pytania budzi poważny niepokój" - ocenił.
Pismo prezes Wachowicz trafiło do wiadomości ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego, ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego oraz szefa KPRM Jana Grabca. Ministerstwo Rozwoju i Technologii, które nadzoruje POLSA, potwierdziło, że dokument wpłynął i jest analizowany. Temat ma być omawiany na najbliższym posiedzeniu Rady POLSA w czerwcu.
Tymczasem Polska Agencja Prasowa poinformowała o liście ze skargą do ministra Domańskiego, podpisanym przez byłych i obecnych pracowników POLSA. Zarzucają oni naruszenia praw pracowniczych i utratę zdolności instytucjonalnej do realizacji ustawowych zadań Agencji.
Prezes Wachowicz, komentując te wypowiedzi, napisała: "W ostatnim czasie Polska Agencja Kosmiczna oraz jej pracownicy stali się przedmiotem publicznych wypowiedzi zawierających informacje nieprawdziwe lub nierzetelne, godzących w dobre imię instytucji oraz osób wykonujących w niej obowiązki służbowe". Jej zdaniem działania te "mają charakter celowy i wpisują się w narrację zmierzającą do destabilizacji funkcjonowania instytucji państwowej odpowiedzialnej za realizację zadań strategicznych w obszarze bezpieczeństwa, technologii kosmicznych i współpracy międzynarodowej".
Uznański-Wiśniewski w swoim oświadczeniu odniósł się również do tych zarzutów: "Sygnały płynące od pracowników POLSA dotyczące możliwych nieprawidłowości w zarządzaniu Agencją, w tym doniesienia o zbiorowych skargach dot. naruszania praw pracowniczych są niepokojące".


