Jutro odbędzie ewakuacja kapitana Hondiusa do Polski – dowiedziała się dziennikarka RMF FM w Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginon. Jan Dobrogowski, polski kapitan statku Hondius, na którym wybuchła epidemia hantawirusa, będzie ewakuowany z Holandii do Polski karetką.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
W Polsce kapitan zostanie przebadany i poddany kwarantannie.
"Z kapitanem wszystko w porządku, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności" - przekazała dziennikarce RMF FM Kiki Hirschfeldt, rzeczniczka prasowa operatora Oceanwide Expeditions, do którego należy Hondius.
Kapitan po zakończeniu procedury zdawania jednostki opuścił statek. Większość załogi opuściła natomiast pokład zaraz po zacumowaniu statku w poniedziałek (18 maja) w porcie w Rotterdamie i została poddana 42-dniowej kwarantannie.
Czwórka Holendrów zaraz po przybyciu zaczęła odbywać kwarantannę w swoich domach w Holandii.
Natomiast holenderskie ministerstwo zdrowia zaleciło, by na miejscu pozostało 17 filipińskich członków załogi, bo ich kraj nie zapewnia odpowiednich standardów medycznych i sanitarnych. W tym celu wybudowano na nadbrzeżu w porcie odizolowane miasteczko kontenerowe. Wszyscy zostali przebadani i nikt nie ma obecnie objawów groźnej choroby.
Trwa dezynfekcja statku, która powinna zakończyć się jutro.
Przypomnijmy, że na pokładzie MV Hondius odnotowano potencjalne zakażenia hantawirusem. Trzy osoby zmarły. Statek wypłynął 1 kwietnia z Ushuaia w Argentynie w rejs po Atlantyku.
Kapitanem MV Hondius jest Polak Jan Dobrogowski.
Hantawirus to groźny patogen przenoszony głównie przez gryzonie, takie jak myszy i szczury. Do zakażenia u ludzi dochodzi najczęściej poprzez wdychanie pyłu zanieczyszczonego odchodami tych zwierząt. Objawy zakażenia mogą obejmować wysoką gorączkę, bóle mięśni, nudności, a w ciężkich przypadkach prowadzić do niewydolności nerek lub poważnych problemów z oddychaniem. Nie istnieje specyficzne leczenie przeciwwirusowe - terapia polega na łagodzeniu objawów i wsparciu funkcji życiowych. Eksperci podkreślają, że ryzyko zakażenia w Europie jest bardzo niskie, jednak zalecają ostrożność w kontaktach z dzikimi gryzoniami.



