Od ponad 33 godzin część pasażerów promu Stena Line z Karlskrony do Gdyni czeka na decyzję o wypłynięciu z portu. Nadal nie wiadomo, kiedy statek wyruszy. Na promie utknęło około 200 osób. Rejs miał rozpocząć się w środę o godzinie 22:00, jednak statek nie wypłynął z powodu usterki i od tamtej pory stoi zacumowany w porcie. Już prawie 600 osób czeka tam na prom do Polski.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Jak informuje reporter RMF FM Michał Krasoń, nadal nie wiadomo, kiedy statek wyruszy w rejs do Gdyni. Firma przekazała, że przygotowuje alternatywne rozwiązania, w tym transfery autobusowe do Trelleborgu, skąd można skorzystać z połączeń do Polski.
W czwartek Stena Line zapewniła, że zaproponowała pasażerom odwołanych i opóźnionych rejsów alternatywne rozwiązania, w tym transfery autobusowe do innych połączeń promowych oraz pełny zwrot kosztów dla osób wybierających podróż powrotną na własną rękę. Pasażerowie w dalszym ciągu mogą korzystać z zakwaterowania na pokładzie, gdzie też zapewniane są im posiłki.
Statek, którym pasażerowie mieli wypłynąć do Gdyni w środę o 22, przybył do portu w Karlskronie 25 marca rano. Jak informowała rzeczniczka Stena Line podczas operacji cumowania, pękła cuma rufowa. W połączeniu z silnym wiatrem wpłynęło to na pozycję statku, który wymagał asysty holownika. Nikt z 489 znajdujących się na pokładzie pasażerów nie ucierpiał.
Szwedzki rzecznik armatora Stena Line, Johan Live przekazał w czwartek, że statek oczekuje na odholowanie do polskiej stoczni remontowej. Nie wiemy na razie, jak duże są uszkodzenia - podkreślił Live.
W czwartek przed południem nurkowie wciąż przeprowadzali oględziny kadłuba. Według świadka środowego incydentu, cytowanego przez szwedzką gazetę "BLT", prom Stena Spirit nagle zaczął mieć problem ze sterowaniem, a następnie przemieszczał się w kierunku innego statku.
Przez to, że statek blokuje teraz miejsce na doku, inne promy nie mogą zacumować. W związku z tym przedstawicielka Stena Line Polska Agnieszka Nowakowska poinformowała, że rejsy Stena Spirit zostały odwołane. Prawie 600 osób czeka na prom do Polski.
Decyzja w sprawie zwolnienia miejsca przy nabrzeżu miała zapaść jeszcze w czwartek wieczorem, jednak jak informuje nasz reporter statek wciąż pozostaje w doku i nie opuścił portu.


