Prezydent Francji Jacques Chirac po raz pierwszy od początku lutego tego roku rozmawiał telefonicznie z amerykańskim prezydentem George'em W. Bushem na temat sytuacji w Iraku - poinformował Pałac Elizejski. Rozmowa, która odbyła się z inicjatywy Chiraca, była pozytywna i trwała 20 minut - powiedziała rzeczniczka francuskiego prezydenta.

Chirac poinformował Busha o  woli Francji, by działać pragmatycznie, sprawa po sprawie w powojennym okresie w Iraku. Rozmawiano o rozbrojeniu, sprawie sankcji, rządzie tymczasowym, zasobach naftowych, administracji i odbudowie Iraku.

Chirac, który stanął na czele opozycji antywojennej, oświadczył, że jego analiza dotycząca konieczności wojny, nie zmieniła się. Francja przeciwna jest wszelkiej wojnie prewencyjnej, o której decyduje się poza ramami ONZ.

Poparcie Amerykanów dla prezydenta Busha wzrosło do poziomu, jakiego nie notowano od okresu po atakach terrorystycznych z 11 września. Według najnowszego sondażu telewizji NBC News i "Wall Street Journal", 71 proc. Amerykanów dobrze ocenia pracę głowy państwa, tylko 23 proc. ma... czytaj więcej

Francuski prezydent powiedział też, że jego kraj cieszy się z szybkiego zakończenia wojny i - jak wszystkie demokracje - z zadowoleniem przyjął upadek dyktatury irackiej. Chirac złożył również Bushowi kondolencje z powodu strat ludzkich w wojnie irackiej.

FOTO: Archiwum RMF

03:40