Były minister edukacji, a obecnie kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera Przemysław Czarnek ostro zareagował na wywiad minister klimatu dla RMF FM. Paulina Hennig-Kloska krytykowała go za chęć powrotu do węgla jako podstawowego surowca do produkcji energii. Wspomniała w tym kontekście o kopalni na Lubelszczyźnie, która jest okręgiem wyborczym Czarnka.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
ETS to system handlu prawami do emisji CO2, którym obecnie objęta jest energetyka. To mechanizm wprowadzony przez Unię Europejską, by ograniczać emisję gazów cieplarnianych (głównie CO2) poprzez nadanie im ceny. Jest to jedno z głównych narzędzi unijnej polityki klimatycznej. Od 2028 r. ma wejść w życie ETS 2, czyli system, który prawami do emisji obejmie m.in. transport czy budownictwo.
Przemysław Czarnek na weekendowym spotkaniu z mieszkańcami Lubartowa podkreślał, że polskie rodziny dzisiaj "zabijają" wysokie rachunki za prąd, a przyczyną tego są głównie opłaty ETS. Przypomniał, że PiS zapowiedział już projekt ustawy o wycofaniu przepisów wprowadzających ETS z obiegu prawnego. Precz z ETS-em! - wołał Czarnek. Jego zdaniem takie opłaty klimatyczne wymyślili "ludzie, którzy mają ekoterrorystyczne zboczenie ideologiczne" i to kosztuje ogromne pieniądze oraz powoduje, że w Polsce jest najdroższy prąd w UE.
Były minister edukacji zapowiadał też powrót do wykorzystywania węgla jako podstawowego surowca do produkcji energii.
Oparcie produkcji energii na węglu wprowadza naszą gospodarkę w niekonkurencyjność i wyższe ceny energii. Jeżeli spojrzymy na techniczny koszt wytworzenia energii - bez ETS - on jest dla węgla najwyższy. To są dane Agencji Rynku Energii - tłumaczyła w Porannej rozmowie w RMF FM Paulina Hennig-Kloska - minister klimatu i środowiska.
Wydobywanie węgla jest działalnością deficytową. W ubiegłym roku dopłaciliśmy do utrzymania kopalń w Polsce 9 miliardów złotych, w tym roku będzie to około 5,5 miliarda. Wydobywanie węgla w Polsce jest coraz droższe, bo wydobywamy go z coraz trudniejszych poziomów i jest coraz bardziej deficytowy - zauważyła rozmówczyni Tomasza Terlikowskiego.
Gospodarz Porannej rozmowy w RMF FM przywołał słowa Czarnka, który mówił o gigantycznych i łatwo dostępnych zasobach węgla w kopalni Bogdanka na Lubelszczyźnie.
Brunatnego, który powoduje najwięcej problemów. Proszę pojechać do Wielkopolski wschodniej i zapytać tamtejszych rolników, dlaczego blokowali dalsze wydobywanie węgla brunatnego. Ogromny deficyt wody, gigantyczne problemy hydrologiczne na ogromnym terenie, gdzie wydobywano węgiel brunatny - zauważyła Hennig-Kloska.


